Dziewięć zwycięstw, dwie porażki, 26 punktów i 3. miejsce w tabeli LSK. Do tego jedno zwycięstwo i jedna porażka w grupie D Ligi Mistrzyń – tak ŁKS Commercecon Łódź zakończył 2018 rok. Rok, w którym Łódzkie Wiewióry zdobyły wicemistrzostwo kraju, a także zagrały w finale Pucharu Polski!

W 2018 rok weszliśmy z przytupem – jako lider tabeli Ligi Siatkówki Kobiet. Po 11 rozegranych kolejkach Łódzkie Wiewióry miały na koncie komplet zwycięstw. Pierwsza porażka przyszła tuż na początku stycznia, ale urwanie punktu mistrzowi Polski – Chemikowi Police – nie przyniosło ujmy. Do końca miesiąca Ełkaesianki kroczyły od zwycięstwa do zwycięstwa, choć straciły punkt w pojedynku z Muszynianką.

W najkrótszym miesiącu w roku drużynie Michala Maska w LSK wiodło się w kratkę. Początek lutego przyniósł dość bolesny upadek z wysokiego konia. ŁKS Commercecon pojechał do Piły, gdzie siatkarki Enea PTPS zupełnie zaskoczyły zespół z Łodzi. Efektem była porażka 1:3 i pierwszy w sezonie 2017/2018 brak punktów. Wygrana z Pałacem Bydgoszcz nieco osłodziła gorycz porażki, ale w Legionowie łodzianki mocno się męczyły i przywiozły tylko dwa punkty. We wspomnianym meczu nerwów nie zabrakło również ze względu na uraz Izabeli Kowalińskiej, która skręciła kostkę. Wszyscy jednak pamiętamy, że świetnie zastąpiła ją Agata Wawrzyńczyk, która odebrała nagrodę MVP. Ale luty 2018 to również fantastyczny pojedynek ćwierćfinałowy w Pucharze Polski. Łódzkie Wiewióry zmierzyły się w nim z Developresem SkyRes Rzeszów i przy dopingu fenomenalnej publiczności odniosły zwycięstwo 3:1, awansując tym samym do turnieju finałowego w Nysie! – To był bardzo trudny mecz, ale my się do niego specjalnie przygotowywaliśmy chyba od trzech tygodni – nie ukrywał trener Masek.

Marzec to ponownie podział emocji na spotkania ligowe i Puchar Polski. Przed wyjazdem do Nysy ŁKS Commercecon rozegrał dwa mecze LSK. Z KSZO odniósł pewne zwycięstwo 3:0, a w następnej kolejce ponownie zmierzył się z Developresem Rzeszów. Tym razem pojedynek obu ekip był jeszcze bardziej zacięty, a Ełkaesianki triumfowały dopiero po walce w tie-breaku. Tym razem nagrodę dla najlepszej zawodniczki odebrała Izabela Kowalińska, która szybko wróciła po kontuzji do pełnej formy. W weekend 10-11 marca prym na trybunach hali w Nysie wiedli kibice Łódzkiego Klubu Sportowego, a ich wspaniały doping odbił się szerokim echem. – Wiemy, o co gramy – mówiła przed wyjazdem Katarzyna Sielicka.

Był to dla Łódzkich Wiewiór niesamowicie emocjonalny turniej. W półfinale z Enea PTPS Piła poważnej kontuzji kolana doznała rozgrywająca Lucie Muhlsteinova, która prosto z parkietu pojechała do szpitala. Jej zmienniczka – Dominika Mras nie miała zbyt wielu okazji do gry we wcześniejszych meczach, ale zaprezentowała stoicki spokój. Radości po wygranej 3:1 nie było końca. I chociaż w finale Pucharu Polski zdecydowanie lepsze okazały się siatkarki Grot Budowlanych Łódź, to kibice wspaniale uhonorowali Wiewióry. Długo po zakończeniu ceremonii rozdania nagród w hali w Nysie rozbrzmiewały śpiewy biało-czerwono-białych. Krytycznie w stosunku do gry zespoły odniosła się natomiast Zuzanna Efimienko-Młotkowska: – Tak naprawdę nie mogę chyba wymienić żadnego elementu, który funkcjonował u nas poprawnie. W drugiej części marca ŁKS Commercecon rozegrał jeszcze trzy spotkania. W dwóch triumfował 3:0 – z Impelem Wrocław oraz MKS-em Dąbrowa Górnicza. W tym drugim spotkaniu w roli pierwszej rozgrywającej zagrała już, sprowadzona z ligi włoskiej, Athina Papafotiou. Na koniec miesiąca siatkarska Łódź żyła derbami, w których lepszy okazał się zespół Grot Budowlanych.

Na kwiecień przypadły dwie ostatnie kolejki rundy zasadniczej. Łodzianki ponownie musiały uznać wyższość Chemika Police, a w ostatniej kolejce pokonały pewnie Budowlanych Toruń. W efekcie zespół Michala Maska zakończył rundę zasadniczą tuż za Chemikiem i Developresem, choć temu drugiemu ustępował jedynie różnicą wygranych setów. Tym samym w półfinale mistrzostw Polski ekipa ŁKS Commercecon znów miała zmierzyć się z drużyną z Rzeszowa, a rozstawienie w tabeli pozwalało Developresowi rozpocząć rywalizację u siebie. Wszyscy, którzy spodziewali się zaciętej rywalizacji, nie zawiedli się. Już w pierwszym pojedynku mogliśmy obejrzeć pięć setów, ale tym razem na Podpromiu z wygranej cieszyły się gospodynie. Przed ŁKS-em stanęło zatem trudne zadanie, aby w rewanżu w Łodzi zwyciężyć i doprowadzić do remisu. Łódzkie Wiewióry nie zawiodły! Triumfowały 3:1, a nagrodę dla najlepszej zawodniczki odebrała kapitan – Katarzyna Sielicka. Nie obyło się jednak bez strat – kontuzji doznała podpora Łódzkich Wiewiór – Regiane Bidias.

Oczy kibiców ŁKS Commercecon i Developresu ponownie zwróciły się w kierunku stolicy Podkarpacia. Ten mecz przeszedł do historii żeńskiej siatkówki. Łodzianki przegrywały 1:2 i w czwartym secie rywalki były o krok od zakończenia meczu wielkim sukcesem. ŁKS przegrywał już nawet 12:18, ale pokazał, że z każdej opresji można wyjść. Łódzkie Wiewióry nie tylko doprowadziły do tie-breaka, ale utrzymały koncentrację również w nim i po ciężkim boju triumfowały 15:13. Radości z wygranej i awansu do walki o złoty medal nie było końca. –  Zwycięstwo, które odniosłyśmy w Rzeszowie, zawdzięczamy temu, że cały czas w głowie była ta myśl, że jesteśmy w stanie to zrobić, bo wiemy na co nas stać. I to zrobiłyśmy – podsumowała Katarzyna Sielicka.

Niefortunnie ułożył się dla Ełkaesianek kalendarz rozgrywek. 24 kwietnia nad ranem wróciły z Rzeszowa, a już dzień później były w drodze do Polic. Długa droga, zmęczenie i ogromne emocje związane z półfinałem sprawiły, że ekipa Michala Maska o meczu w Policach wolałaby zapomnieć. Mecz przegrany z kretesem nie sprawił jednak, że łodzianki przestały wierzyć w swoje możliwości. I chociaż we własnej hali również musiały uznać wyższość Chemika, to mecz toczył się zupełnie innym rytmem i pokazał piękno kobiecej siatkówki. ­– Mam takie poczucie, że zasłużyłyśmy na te srebrne medale, a Chemik na złoto. Jesteśmy z tego bardzo zadowolone, bo dla nas to srebro jest naprawdę jak mistrzostwo, bo zostało naprawdę „wyszarpane” spod parkietu – skomentowała na gorąco Zuzanna Efimienko-Młotkowska. Zdobycie przez ŁKS Commercecon Łódź wicemistrzostwa kraju było wspaniałym wydarzeniem w historii klubu z al. Unii 2. Srebrny krążek dołączył do dotychczasowej kolekcji – jednego złotego, dwóch srebrnych i trzech brązowych medali. Wicemistrzostwo było również pewnym ukoronowaniem ciężkiej pracy wykonanej w klubie w ostatnich latach – mozolnej drogi po szczeblach rozgrywkowych.

Zawodniczkami, które zawiesiły na swoich szyjach srebrne medale były: Izabella Szyjka, Ewa Kwiatkowska, Małgorzata Skorupa, Regiane Bidias, Julita Rafałko, Dominka Mras, Agata Wawrzyńczyk, Katarzyna Sielicka, Deja McClendon, Lucie Muhlsteinova, Izabela Kowalińska, Krystyna Strasz, Zuzanna Efimienko-Młotkowska oraz Athina Papafotiou. W sztabie szkoleniowo-medycznym w sezonie 2017/2018 pracowali: trener Michal Masek, II trener Bartłomiej Bartodziejski, statystyk Michał Cichy, fizjoterapeuta Patryk Świercz oraz masażystka Marta Pająk.

Kilka dni po ostatnim spotkaniu ligowym zespół świętował zakończenie sezonu. Z tej okazji w centrum handlowo-rozrywkowym Sukcesja odbyło się uroczyste podsumowanie sezonu oraz oficjalne zakończenie kariery kapitan Katarzyny Sielickiej. W tym wspaniałym wydarzeniu uczestniczyło wielu kibiców, którzy mieli okazję uzupełnić kolekcję autografów i zdjęć, a także porozmawiać już na spokojnie z Łódzkimi Wiewiórami.

W połowie maja na zgrupowanie kadry wyruszyła Zuzanna Efimienko-Młotkowska, zaś pozostałe zawodniczki mogły udać się na zasłużony odpoczynek. Ruszyła również karuzela transferowa. Było już pewne, że w zespole na kolejny sezon nie zobaczymy Kasi Sielickiej. Zdecydowała się ona jednak przyjąć propozycję prezesa Huberta Hoffmana i pozostała w klubie w roli managera. Przerwę w karierze zdecydowały się zrobić Lucie Muhlsteinova i Izabela Kowalińska. Izabella Szyjka wybrała grę w BlueSoft Mazovii Warszawa, Julita Rafałko w Budowlanych Toruń, zaś Dominika Mras w UNI Opole. Małgorzata Skorupa zdecydowała się na transfer do Legionovii Legionowo, Deja McClendon rozpoczęła włoską przygodę z Delta Informatica Trentino, zaś Athina Papafotiou przeniosła się do ASPTT Miluza.

W efekcie ze srebrnego składu pozostało pięć zawodniczek: Kwiatkowska, Bidias, Wawrzyńczyk, Strasz, Efimienko-Młotkowska. Na nowy sezon zakontraktowano osiem nowych siatkarek: na rozegraniu dołączyły Valerie Nichol i Marta Wójcik, na środku Klaudia Alagierska i Klaudia Gajewska, na libero Anna Korabiec, na przyjęciu Aleksandra Wójcik i Daria Szczyrba, zaś na atak Monika Bociek. – Zamierzam tę szansę wykorzystać jak najlepiej. Chcę się uczyć od najlepszych i dlatego tu jestem – podkreślała po podpisaniu kontraktu najmłodsza w drużynie Daria Szczyrba.

Tak odmieniony zespół rozpoczął przygotowania do rozgrywek w połowie sierpnia i to od razu w nowej hali – Łódź Sport Arenie. Na pierwszym, otwartym dla kibiców treningu, zjawiło się 300 osób! Sztab szkoleniowy urozmaicał treningi ćwiczeniami na piasku i w wodzie, zaś później Ełkaesianki rozpoczęły serię turniejów. Triumfowały w Niemodlinie oraz Radomiu, zaś w Pile musiały ustąpić pola Chemikowi Police. Przedostatnim etapem przygotowań był turniej w Dreźnie. ŁKS Commercecon zajął na nim ostatnie trzecie miejsce. Na koniec wicemistrz Polski rozegrał sparing z bieniaminkiem – Energą MKS Kalisz. Rozegrano cztery sety, a w każdym górą były siatkarki z Łodzi. Przed rozpoczęciem sezonu Łódzkie Wiewióry wzięły udział w oficjalnej prezentacji zespołu. Była to okazja dla kibiców do poznania nowego składu, a także pokazania strojów od nowego partnera – firmy White Hare.

Tuż na początku listopada przebudowany ŁKS Commercecon przystąpił do sezonu 2018/2019 Ligi Siatkówki Kobiet. Dwa pierwsze mecze nie były łatwe, Pałac Bydgoszcz i Volley Wrocław postawiły trudne warunki i łodzianki musiały oddać obu drużynom po jednym punkcie. Pierwsze pewne zwycięstwa przyszły w spotkaniach z Legionovią i Radomką (w obu 3:0). W drugiej połowie listopada Łódzkie Wiewióry zainaugurowały grę w Lidze Mistrzyń. W pierwszym meczu, niesione gorącym dopingiem, pokonały 3:1 SSC Palmberg Schwerin. Atmosfera w hali przy al. Unii 2 odbiła się szerokim echem również w mediach zagranicznych. – Lepiej nie mogłyśmy rozpocząć zmagań w Lidze Mistrzyń. Starałyśmy się czerpać radość z tego spotkania, bo to wielkie wyróżnienie grać w pucharach – mówiła o tym spotkaniu Marta Wójcik. Nie był to jednak koniec listopadowych zmagań. W Rzeszowie łodzianki musiały uznać wyższość Developresu, ale przywiozły ze sobą jeden punkt, zaś u siebie pokonały 3:0 Enea PTPS Piła. – Bardzo żal tego meczu. Chyba w czwartym secie troszkę pomyślałyśmy, że on jest już wygrany, jak i cały mecz, a później noga się nam powinęła – skomentowała pojedynek z Developresem Monika Bociek.

Grudzień Łódzkie Wiewióry rozpoczęły od dwóch wygranych – 3:1 z Energą MKS Kalisz i 3:0 z BKS-em Bielsko-Biała. 13 grudnia w nowej hali odbyło się wielkie siatkarskie święto – derby Łodzi. I chociaż ŁKS Commercecon występował w roli gościa, to ponad połowę kibiców w hali stanowili sympatycy biało-czerwono-białych. Drużyna stanęła na wysokości zadania i pokonała miejscowe rywalki 3:1. Długo będziemy mieli w pamięci serię zagrywek Marty Wójcik w końcowej fazie czwartego seta. – Myślałam, że już nic w polskiej lidze nie może mnie zaskoczyć, a jednak. Chciałabym, żeby na większej ilości hal odbywały się takie widowiska jak to tutaj – komplementowała oprawę meczu kapitan ŁKS Commercecon.

Dwa dni po derbach Ełkaesianki podejmowały KSZO Ostrowiec Św., a trener Masek desygnował do gry zmienniczki – Darię Szczyrbę i Annę Korabiec, które spisały się bardzo dobrze. Zespół odniósł zwycięstwo 3:0. Po tym meczu przyszedł czas na wyjazd na spotkanie Ligi Mistrzyń z Savino Del Bene Scandicci. Niestety łodzianki nie ugrały na wyjeździe nawet seta, chociaż w dwóch uległy dopiero po walce w końcówce. Przed Świętami Bożego Narodzenia ŁKS Commercecon pojechał jeszcze na mecz ligowy do Polic, jednak w starciu z mistrzem kraju nie miał zbyt wiele do powiedzenia. I tym pojedynkiem zakończyła się pierwsza część rundy zasadniczej LSK. Z dziewięcioma wygranymi i dwoma porażkami ŁKS Commercecon zajął 3. miejsce w tabeli, ustępując Chemikowi Police i Developresovi SkyRes Rzeszów.

Wraz z nowym rokiem Łódzkie Wiewióry rozpoczną również rundę rewanżową LSK. Już niedługo czeka je także rywalizacja w Pucharze Polski, a także seria spotkań w Lidze Mistrzyń. Najbliższe tygodnie zapowiadają się zatem bardzo intensywnie. Miejmy nadzieję, że 2019 rok okaże się dla ŁKS Commercecon co najmniej tak dobry jak poprzedni! Jedno jest pewne – 2018 rok pokazał, że ciężka praca na boisku i poza nim przynosi efekty. Warto pracować w każdym elemencie nad rozwojem klubu i dążyć do coraz lepszych rezultatów.