Siatkarki Banku Pocztowego Pałac Bydgoszcz pokonały ŁKS Commercecon Łódź 3:1. W dwóch pierwszych setach tego meczu o zwycięstwie jednej z drużyn decydowała gra na przewagi. Ostatni set tego pojedynku nie miał większej historii i toczył się pod wyraźne dyktando zespołu znad Brdy.

Nieznacznie lepszy start meczu zaliczyły przyjezdne, po bloku na Tamarze Gałusze obejmując prowadzenie 2:0. „Pałacanki” zgarnęły punkt w następnej akcji, gdyż w „pomarańczowe” piłkę posłała Marta Ziółkowska. Niedługo później asem serwisowym popisała się Ewelina Krzywicka, doprowadzając tym samym do wyrównania (4:4). ŁKS powrócił do przewagi za sprawą dwóch „oczek” w wykonaniu Klaudii Alagierskiej (7:4). I tym razem jednak gospodynie dogoniły rywala (7:7). Pałac poszedł za ciosem, poprzez kolejny ataku Gałuchy osiągając rezultat 10:8. Punkt do przewagi zagrywką dołożyła Patrycja Balmas (12:9). Łodzianki wciąż nie odpuszczały, blokując Krzywicką. Następnie krótką skończyła Ewa Kwiatkowska, wyprowadzając swoją drużynę na czoło stawki (16:15). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, ponieważ bydgoszczanki szybko złapały przeciwniczki w jednym ustawieniu, po raz kolejny wyprzedzając rywalki (19:17). Wyrównana walka na parkiecie trwała do samego końca seta. Ostatecznie wojnę nerwów wygrały podopieczne Piotra Mateli.

Początek drugiej odsłony był kontynuacją wymiany ciosów. Od stanu 4:4 dwukrotnie trudną piłkę na punkt zamieniła Balmas, dając Pałacowi nieznaczną przewagę (6:4), którą jednak udaną walką na siatce zniwelowała Alagierska (6:6). Niedługo później łodzianki postawiły skuteczny blok, a także sprytnym atakiem popisała się Monika Bociek, co pozwoliło im nieznacznie „odskoczyć” (10:7). Mimo przerwy na żądanie trenera Mateli „Pałacanki” nadal nie mogły doprowadzić do remisu (10:13). W dalszym fragmencie seta ŁKS nie pozwolił sobie na dekoncentrację, choć rywalki deptały im po piętach (17:15). W końcu Pałac dopiął swego, dlatego na tablicy pojawił się rezultat 18:18. Taki stan rzeczy trwał niedługo, gdyż kontrę skończyła Aleksandra Wójcik (20:18). Sytuacja ponownie obróciła się o sto osiemdziesiąt stopni, w czym pomógł as serwisowy Gałuchy (21:20). Kibice otrzymali tym samym od zawodniczek emocjonującą końcówkę, która tym razem padła łupem zespołu z Łodzi.

Początek drugiej odsłony był kontynuacją wymiany ciosów. Od stanu 4:4 dwukrotnie trudną piłkę na punkt zamieniła Balmas, dając Pałacowi nieznaczną przewagę (6:4), którą jednak udaną walką na siatce zniwelowała Alagierska (6:6). Niedługo później łodzianki postawiły skuteczny blok, a także sprytnym atakiem popisała się Monika Bociek, co pozwoliło im nieznacznie „odskoczyć” (10:7). Mimo przerwy na żądanie trenera Mateli „Pałacanki” nadal nie mogły doprowadzić do remisu (10:13). W dalszym fragmencie seta ŁKS nie pozwolił sobie na dekoncentrację, choć rywalki deptały im po piętach (17:15). W końcu Pałac dopiął swego, dlatego na tablicy pojawił się rezultat 18:18. Taki stan rzeczy trwał niedługo, gdyż kontrę skończyła Aleksandra Wójcik (20:18). Sytuacja ponownie obróciła się o sto osiemdziesiąt stopni, w czym pomógł as serwisowy Gałuchy (21:20). Kibice otrzymali tym samym od zawodniczek emocjonującą końcówkę, która tym razem padła łupem zespołu z Łodzi.

Przyjezdne powróciły na parkiet w dobrym stylu, osiągając wyraźne prowadzenie (4:1). Drużyna gospodyń wcześnie powróciła do rywalizacji (4:4), następnie po ataku Natalii Misiuny ustalając wynik na 5:5. Lekki impas punktową zagrywką przerwała Marta Wójcik (9:7). ŁKS poszedł za ciosem, powiększając prowadzenie nad rywalkami (12:8). Pałac wciąż jednak pozostawał niebezpieczny, konsekwentnie zbliżając się do wyniku. Po stronie gospodarzy wyróżniała się Balmas i to jej atak oraz wprowadzonej w tej partii Moniki Fedusio dał bydgoszczankom remis (15:15), by w kolejnej akcji asa serwisowego posłała Krzywicka. Powiększenie przewagi rywalkom zapewniła Regiane Bidias, posyłając przechodzącą piłkę w aut (16:18). „Pałacanki” kurczowo trzymały się swojej zaliczki, by przy stanie 21:19 postawić „czapę” na Bociek. To nie zraziło przyjezdnych, które cały czas starały się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę (21:22). Kolejny pojedynek na większą wytrzymałość psychiczną wygrały gospodynie, będąc o krok od zwycięstwa w meczu.

Pomimo tego, że siatkarki spędzały na parkiecie coraz więcej czasu, nadal poziom wyrównanej walki i emocji nie ulegał zmniejszeniu (6:6). Po serii rywalizacji punkt za punkt większą zaliczkę poprzez atak Fedusio oraz zagrywkę Magdaleny Mazurek wypracowały sobie zawodniczki z Bydgoszczy (10:7). Łodzianki nie pomagały sobie w próbie wyrównania, popełniając błędy np. podczas rozegrania akcji. Oprócz tego „Pałacanki” wykorzystywały kontrataki, budując tym samym coraz wyraźniejszą przewagę (15:9). Mimo reakcji Michala Maska, dominacja Pałacu trwała w najlepsze i dopiero serwis w siatkę Marty Ziółkówskiej przerwał serię jej zespołu (18:10). Do końca odsłony niewiele wydarzyło się już na boisku, gdyż podopieczne Piotra Mateli spokojnie utrzymały prowadzenie, nie dając sobie wydrzeć zwycięstwa.

MVP: Patrycja Balmas

Bank Pocztowy Pałac Bydgoszcz – ŁKS Commercecon Łódź 3:1
(26:24, 25:27, 25:23, 25:16)

Składy zespołów:
Pałac: Polak-Balmas (26), Ziółkowska (8), Misiuna (11), Mazurek (5), Krzywicka (18), Gałucha (6), Jagła (libero) oraz Fedusio (7)
ŁKS: Kwiatkowska (14), Bidias (8), A. Wójcik (7), Bociek (18), Alagierska (8), M. Wójcik (5), Strasz (libero) oraz Efimienko-Młotkowska (4), Nichol, Wawrzyńczyk (1), Szczyrba i Korabiec (libero)

*Autorem relacji jest Patryk Głowacki – Strefa Siatkówki www.siatka.org