Czas na kolejne pożegnanie. Wiemy już, że na środku siatki w przyszłym sezonie nie zobaczymy Katariny Osadchuk.

Nasza środkowa nie miała w tym sezonie zbyt wielu okazji do gry, bowiem pojawiła się na boisku jedynie w dwóch meczach ligowych. Jednak niezależnie od ilości czasu spędzonego na parkiecie, stanowiła ważny trybik w mechanizmie całego zespołu. 

Przypomnijmy, że nie był to jedyny sezon Katariny Osadchuk w biało-czerwono-białych barwach. “Osa” dołączyła do ŁKS-u Commercecon w 2015 roku po zdobyciu mistrzostwa I ligi z Zawiszą Sulechów. Ten sukces powtórzyła w kolejnym sezonie z łódzką ekipą i wraz z nią awansowała do rozgrywek ORLEN Ligi. W sezonie 2016/2017 ŁKS Commercecon zajął 6. miejsce, co jak na beniaminka było bardzo dobrym osiągnięciem. W 2017 roku Katarina zdecydowała się na grę w lidze niemieckiej, ale po roku wróciła i zasiliła szeregi AZS-u Politechnika Śląska Gliwice, a następnie Solnej Wieliczka. Sezon 2020/2021 był zatem jej powrotem w szeregi Łódzkich Wiewiór i to bardzo udanym, bowiem zakończonym brązowym medalem mistrzostw Polski.

To prawda, że nie mieliśmy okazji oglądać Osy na boisku zbyt często, jednak wszyscy w klubie doceniamy jej wkład w tworzenie zespołu w sezonie 2020/21. Pamiętajmy, że praca w drużynie, to nie tylko mecze, ale i treningi oraz zaangażowane w działania pozasportowe. Mogliśmy liczyć na Osę, we wszystkich akcjach społecznych i charytatywnych organizowanych przez klub. Podkreślę tu chociażby wizyty w schronisku dla zwierząt przy okazji akcji #WygrywaMyPomagaMy. Katarina ma ŁKS w sercu i zawsze pozostanie naszą Łódzką Wiewiórą. Życzymy jej wszystkiego dobrego – powiedział Mariusz Przybyła, specjalista ds. marketingu ŁKS-u Commercecon Łódź.

Osa dziękujemy za wszystko!