Zespoły ŁKS Commercecon Łódź i Volley Wrocław potwierdziły siatkarskie przysłowie „kto nie wygrywa 3:0, prowadząc 2:0, przegrywa 2:3”. Łódzkie Wiewióry wyszły dziś z opresji. Przegrywały 0:2, a jednak potrafiły odwrócić losy spotkania i wygrać.

Pierwszy set spotkanie z #Volley Wroclaw rozpoczął się dość nerwowo. Wprawdzie w pierwszej akcji skutecznie zaatakowała Monika Bociek, jednak później oba zespoły popełniały błędy. Blok na Klaudii Gajewskiej dał gospodyniom dwa punkty przewagi, ale w kolejnej akcji Natalia Murek zaatakowała w aut. Następnie Bociek skutecznie kiwnęła i mieliśmy remis po 6. Łodzianki miały problemy w przyjęciu, co skutecznie wykorzystywały gospodynie. Po asie serwisowym Murek prowadziły 12:9 i o czas poprosił trener Michal Masek. Po przerwie wrocławianki utrzymywały kilkupunktową przewagę. Atak Rasińskiej dał im przewagę 15:10. Gospodyniom pomagały również łodzianki. Po dotknięciu siatki z ich strony Volley Wrocław prowadził już 17:12 i o drugi czas poprosił trener Masek. ŁKS nie potrafił przełamać swojej niemocy. Przy stanie 20:15 dla Volley Wrocław na boisku pojawiła się Marta Wójcik, zmieniając na rozegraniu Valerie Nichol. Mimo dwóch skutecznych akcji Aleksandry Wójcik gospodynie kontrolowały przebieg rywalizacji. Ostatni punkt w tym secie zdobyła Aleksandra Rasińska i Volley Wrocław triumfował 25:17.

Druga partia rozpoczęła się od dwóch akcji w wykonaniu Moniki Bociek, z których tylko jedna zakończyła się punktem dla ŁKS-u. Ponownie pierwsze akcje były nerwowe i z błędami po obu stronach siatki. Najpierw Aleksandra Wójcik trafiła w taśmę, a potem Rasińska zaatakowała w aut (3:2). Do remisu 4:4 doprowadził atak A. Wójcik. W dwóch kolejnych akcjach w roli głównej wystąpił blok ŁKS-u i łodzianki wyszły na prowadzenie 6:4 Po bloku na Rasińskiej o czas poprosił trener wrocławianek. Krótka przerwa pomogła gospodyniom, bowiem po dwóch skutecznych akcjach Rasińskiej wyszły na prowadzenie 12:11. O czas tym razem poprosił Michal Masek. Łodzianki wyrównały wynik, a nawet wyszły na trzypunktowe prowadzenie. Wystarczyło jednak kilka chwil, aby rywalki odrobiły straty. Dwa błędy w przyjęciu Regiane Bidias spowodowały, że Volley Wrocław prowadził 18:16. Przy stanie 19:16 trener Masek zdecydował się na podwójną zmianę. Na rozegraniu pojawiła się Nichol, a w miejsce Moniki Bociek – Agata Wawrzyńczyk. Po nieudanej kiwce Murek trener Solarewicz poprosił o czas, mimo iż jego zespół prowadził dwoma punktami. Nie dał jednak tym samym rozwinąć skrzydeł łodziankom. Przy stanie 23:20 wrocławianki zablokowały Bidias, a w kolejnej akcji Murek posłała asa serwisowego. Volley Wrocław zwyciężył w drugim secie 25:20.

Podrażnione porażką eŁKSianki rozpoczęły trzeciego seta od mocnego uderzenia. Po bloku Bociek na Wers i asie serwisowym Bidias prowadziły 4:0, a o czas poprosił trener rywalek. Początek tego seta wyglądał w wykonaniu przyjezdnych dużo lepiej. Po ataku Moniki Bociek ich przewaga powiększyła się do stanu 7:2. Łodzianki zdecydowanie złapały wiatr w żagle. Dobrze w bloku spisywała się Klaudia Alagierska. Przy stanie 11:4 dla ŁKS-u o czas poprosił trener Volley Wrocław. Na boisku po stronie gospodyń pojawiły się Wołodko za Rasińską i Felak za Gajewską. Nadal jednak skutecznie grały środkowe łodzianek. Po ataku Klaudii Gajewskiej i Klaudii Alagierskiej Łódzkie Wiewióry prowadziły 17:10, a w kolejnej akcji skuteczną zagrywkę dołożyła Monika Bociek. Po bloku Alagierskiej na Soter ŁKS Commercecon miał przewagę 23:12. Błąd Felak w ataku zakończył trzecią partię wygraną przyjezdnych 25:13.

Początek czwartego seta przyniósł grę punkt za punkt. Po autowym serwisie Rasińskiej mieliśmy remis 3:3. Potem trzy punkty z rzędu zdobyły łodzianki, jednak nie umiały zachować tej przewagi. Po dwóch błędach Bidias Volley Wrocław wyszedł na prowadzenie 8:6. Skuteczny atak Aleksandry Rasińskiej spowodował, że o czas poprosił trener Masek. Także Rasińskiej zdarzały się w tym meczu pomyłki. Po jej autowym ataku i bloku na Wers znów mieliśmy remis (10:10). Obie drużyny próbowały zdobyć przewagę większą niż jeden punkt, ale nie było to wcale takie łatwe. Plas Aleksandry Wójcik ucieszył zespół ŁKS-u, dając mu prowadzenie 16:14, a w kolejnej akcji przyjmująca łodzianek wykonała asa serwisowego. Ponownie na środku błysnęła Klaudia Alagierska, która zbiła piłkę przechodzącą. Przy stanie 21:16 dla ŁKS Commercecon na boisko wróciła Marta Wójcik w miejsce Valerie Nichol. Po bloku na Bidias trener Masek wziął czas, a po nim skutecznie zaatakowała Bociek. Ostatni punkt w tym secie padł po autowym ataku Murek. Z wygranej 25:18 cieszyły się łodzianki.

Tie-break skuteczniej rozpoczęły Łódzkie Wiewióry. Po bloku Klaudii Gajewskiej na Magdalenie Soter prowadziły 3:1. Środkowa ŁKS-u chwilę później zablokowała Roksanę Wers i przyjezdne miały przewagę 5:2. Po ataku Regiane Bidias łodzianki prowadziły już 7:2 i o czas poprosił trener Solarewicz. Gospodynie ruszyły do walki i w efekcie po asie serwisowym Soter zmniejszyły straty do trzech punktów (5:8). Czujna była jednak Marta Wójcik. Po jej kiwce ŁKS Commercecon prowadził 10:6. Blok na Roksanie Wers dał Ełkaesiankom przewagę 13:9, jednak gospodynie nie poddały się i zmniejszyły straty do dwóch punktów. O czas poprosił trener Masek. Piłkę meczową dała łodziankom zagrywka w siatkę Rasińskiej. Ostatni punkt zdobyła Aleksandra Wójcik, a ŁKS Commercecon triumfował 15:12.

MVP spotkania została Marta Wójcik.

#VolleyWrocław – ŁKS Commercecon Łódź 2:3
(25:17, 25:20, 13:25, 18:25, 12:15)

Składy zespołów:
#Volley: Wers (16), Rasińska (13), Soter (14), Murek (14), Gajewska N. (2), Łozowska (10), Kuziak (libero) oraz Felak (5), Piśla i Wołodko
ŁKS: Nichol (1), Bidias (11), Wójcik A. (19), Gajewska K. (6), Bociek (19), Alagierska (14), Strasz (libero) oraz Wawrzyńczyk (1) i Wójcik M. (1)