Siatkarki ŁKS Commercecon Łódź uległy 0:3 KS Developresowi Rzeszów w finale turnieju TAURON Giganci Siatkówki, co oznacza, że zakończyły rywalizację na 2. miejscu.
Jak zapowiadał, tak zrobił. W pierwszej szóstce trener Adrian Chyliński desygnował do gry m.in. Danielę Cechetto i Thanę Fayad. Z kolei w drużynie z Rzeszowa w wyjściowym składzie zobaczyliśmy m.in. Dominikę Pierzchałę i Julitę Piasecką. Początek spotkania był wyrównany, po ataku z obiegnięcia Anny Obiały ŁKS Commercecon Łódź prowadził 5:4, jednak po mocnym uderzeniu Dominiki Pierzchały ponownie mieliśmy remis (7:7). Żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać, walka toczyła się punkt za punkt. W drużynie Łódzkich Wiewiór świetnie spisywała się Mariana Brambilla (19:19), rzeszowianki mogły liczyć na Taylor Bannister (20:19). Gdy w aut zaatakowała Thana Fayad Developres, zdobył dwa “oczka” przewagi i o czas poprosił trener Adrian Chyliński. Blok na Danieli Cechetto dał rzeszowiankom prowadzenie 23:19. W końcówce Cechetto popisała się dwoma asami serwisowymi (24:23). W kolejnej akcji w aut zaatakowała Marrit Jasper. Po emocjonującej walce na przewagi 30:28 wygrały rzeszowianki po asowej zagrywce Pierzchały.
Początek drugiej odsłony był bardzo podobny do poprzedniej. Obie drużyny nie odpuszczały, czego efektem była gra punkt za punkt. Gdy w aut zaserwowała Svitlana Dorsman, Łódzkie Wiewióry prowadziły 6:5, ale w kolejnej akcji skutecznie punktowała Julita Piasecka. Przy stanie 9:8 dla Developresu o czas poprosił trener Chyliński. W drugiej części seta kontrolę nad grą zaczęły przejmować rzeszowianki. Przy stanie 18:14 kolejną przerwę wykorzystał Adrian Chyliński. Po niej ze środka zapunktowała Anna Obiała. Dotknięcie siatki po stronie Developresu zmniejszyło straty łodzianek do jednego punktu, a w kolejnej akcji blok Stefanik/Fayad zatrzymał Bannister (21:21). Dwie świetne zagrywki Pierzchały dały Developresowi piłkę setową (24:22), a ostatni punkt zdobyła Bannister (25:23).
Świetnie rozpoczęły trzeciego seta rzeszowianki, szybko wychodząc na prowadzenie 9:2. Przy stanie 13:6 o czas poprosił trener Adrian Chyliński, starając się pobudzić swój zespół do odrabiania strat. Po ataku Oliwii Sieradzkiej rzeszowianki prowadziły już 19:12, pewnie zmierzając do zwycięskiego końca. Regiane Bidias mocnym atakiem starała się dać jeszcze impuls do walki (22:15). Finalnie jednak rzeszowianki triumfowały po ataku Laury Jansen 25:17.
KS Developres Rzeszów – ŁKS Commercecon Łódź 3:0
(30:28, 25:23, 25:17)





