Już w najbliższą sobotę siatkarki ŁKS Commercecon Łódź rozegrają na wyjeździe kolejny mecz rundy zasadniczej. Ich rywalkami będą zawodniczki KSZO Ostrowiec Św. W pierwszej części sezonu ełkaesianki triumfowały we własnej hali 3:1. Jak wygląda sytuacja ŁKS Commercecon przed starciem w Ostrowcu Świętokrzyskim?

W pierwszym spotkaniu ŁKS-u i KSZO mało brakło, aby podopieczne Adama Grabowskiego doprowadziły do tie-breaka.  W czwartym secie gra zakończyła się dopiero po walce na przewagi. Triumfowały łodzianki 27:25 i to one mogły się cieszyć z wygranej 3:1. MVP tego pojedynku została wybrana Izabela Kowalińska. Statystyki z tego meczu pokazały, że ełkaesianki górowały nad przeciwniczkami w przyjęciu, a co za tym idzie w ataku. Z drugiej strony w ekipie KSZO zdecydowanie lepiej pracował blok. Cztery punkty zdobył dzięki niemu ŁKS, zaś ostrowianki zanotowały aż 15 oczek.

W minionej kolejce LSK podopieczne Michala Maska pokonały 3:1 ekipę BKS Profi Credit Bielsko-Biała, jednak dopiero w czwartym secie pokazały zdecydowaną przewagę. Pozostałe partie kończyły się po walce i na przewagi. Najlepszą zawodniczką tego spotkania została wybrana Regiane Bidias, która zdobyła 22 punkty, w tym jeden z zagrywki jeden blokiem. Brazylijka bardzo dobrze spisywała się również w przyjęciu (54% pozytywnego i 33% idealnego).

Mniej zadowolone po 19. kolejce mogą być ostrowianki, które potrzebowały aż pięciu setów, aby pokonać MKS Dąbrowę Górniczą. Liderką KSZO była Koleta Łyszkiewicz, której przyznano statuetkę MVP. Zdobyła ona 22 punkty, z czego aż 5 blokiem. Ostrowianki mogły liczyć także na doświadczenie Anny Miros, autorki 18 oczek. Trener Adam Grabowski z pewnością miał po tym pojedynku dużo uwag do poziomu przyjęcia swoich podopiecznych (w sumie 39% pozytywnego i 22% idealnego).

Aktualnie w tabeli obie drużyny dzieli siedem miejsc i aż 24 punkty.

W zespole ŁKS Commercecon z pewnością cieszy powrót do zdrowia poszczególnych zawodniczek. W meczu z BKS-em Krystyna Strasz zagrała już bez stabilizatora, który podczas spotkania z Legionovią chronił jej wybity kciuk. Na parkiet weszły również Izabela Kowalińska oraz Deja McClendon. Trener Michal Masek po spotkaniu z BKS-em przyznał, że proces treningowy zaczyna wracać do normy. – Jest dużo lepiej. Wracamy powoli do punktu wyjścia. W ostatnim czasie mieliśmy dużo urazów i sztab medyczny miał dużo pracy, ale jestem zadowolony z tego, jak zaczyna to wyglądać. Ostatnio treningi wyglądają coraz lepiej, dlatego w przyszłość patrzę pozytywnie – powiedział na łamach Strefy Siatkówki.