Emocje po turnieju finałowym Pucharu Polski już nieco opadły i czas powrócić na ligowe parkiety. Zespół wicelidera tabeli – ŁKS Commercecon Łódź – rozegra w niedzielę (18 marca) spotkanie 22. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet na wyjeździe z Impelem Wrocław.

W miniony weekend drużyna z Łodzi występowała w turnieju finałowym Pucharu Polski. W półfinale pokonała Enea PTPS Piła 3:1, zaś w finale uległa Grotowi Budowlanym Łódź 0:3. Cieniem na radości z półfinałowej wygranej położyła się kontuzja rozgrywającej Lucie Muhlsteinovej. Czeszka doznała poważnego urazu ścięgien w kolanie i jest już po operacji. Wyklucza ją to z gry do końca obecnego sezonu, więc do Wrocławia ŁKS Commercecon wybiera się z jedną rozgrywającą – Dominiką Mras. Ta młoda zawodniczka nie miała okazji do zbyt wielu występów w tym sezonie, jednak ma wsparcie w postaci doświadczonych koleżanek. Izabela Kowalińska, Regiane Bidias czy Zuzanna Efimienko-Młotkowska z pewnością zrobią wszystko, aby ich zespół wyszedł zwycięsko z niedzielnej rywalizacji.

Trochę więcej czasu na przygotowania do tego pojedynku miały zawodniczki Impelu Wrocław, które ostatni mecz rozegrały 9 marca. Ich rywalem był zespół MKS-u Dąbrowa Górnicza, który w tym sezonie spisuje się najsłabiej w lidze. Podopieczne Marka Solarewicza wygrały bardzo pewnie 3:0, a nagrodę MVP przyznano Weronice Wołodko. Aktualnie wrocławianki zajmują 9. miejsce w tabeli, a po piętach depczą im zespoły z Legionowa i Ostrowca Świętokrzyskiego. Pewne jest zatem, że w niedzielę zawodniczki Impelu zrobią wszystko, aby wyrwać chociaż jeden punkt z puli.

Swojej pozycji w klasyfikacji będą pilnować również ełkaesianki. Wideliderki tabeli mają na koncie 52 punkty, a tylko jedno oczko mniej ma Developres SkyRes Rzeszów. Jak przyznała kapitan ŁKS-u, Katarzyna Sielicka: „Musimy utrzymać miejsce w pierwszej czwórce po zakończeniu rundy zasadniczej, bo to da nam dobrą pozycję wyjściową do walki w dalszej części rozgrywek”. Ekipa trenera Michala Maska nie zamierza ustawać w walce o najwyższe cele.

Niewykluczone, że już wkrótce zespół wesprze nowa rozgrywająca. Klub sprowadził na testy z Imoco Volley Conegliano Athinę Papafotiou. Greczynka była zmienniczką Joanny Wołosz, jednak w trakcie sezonu doznała urazu i na jej miejsce sprowadzono Martę Bechis. Okazało się, że kontuzja Papafotiou była mniej groźna, niż początkowo się spodziewano i można ona powrócić do gry. Zanim jednak zarząd oraz sztab szkoleniowy zdecydują się na podpisanie kontraktu, zawodniczka musi przejść m.in. testy medyczne.