Ależ zapowiada się murowanie w sezonie 2021/2022! Na środku siatki do Klaudii Alagierskiej i Joanny Pacak dołącza najlepsza blokująca minionych rozgrywek – Kamila Witkowska! 

Doświadczona środkowa rozpoczynała karierę w Zawiszy Sulechów, z której przeniosła się do AZS-u KSZO Ostrowiec Św. Z tą drużyną w sezonie 2013/2014 wywalczyła awans do ekstraklasy. W 2015 roku przeniosła się do Tauron MKS-u Dąbrowa Górnicza, a dwa lata później podpisała kontrakt z Developresem SkyRes Rzeszów. Z podkarpacką drużyną dotychczas wywalczyła największe sukcesy – srebrny oraz brązowy medal mistrzostw Polski. Ostatni sezon spędziła w zespole #VolleyWrocław. Ekipa z Dolnego Śląska wprawdzie zajęła 10. miejsce, ale dla Kamili był to bardzo udany sezon. W rankingu najlepiej blokujących zajęła 1. miejsce, znacząco wyprzedzając kolejne zawodniczki. 

Ten sezon był zupełnie inny w porównaniu do tych spędzonych w Rzeszowie. Ze względu na uplasowanie w tabeli, na obecną presję, na moje zdrowie i wiele innych. Mimo tego, że znaleźliśmy się w bardzo trudnych czasach ze względu na pandemię, to dla mnie #VolleyWrocław okazał się klubem, w którym odnalazłam siebie na nowo. Poczułam, że znowu mam ogromną radość z tego co robię. A z tą radością również udało się kilka razy zablokować przeciwniczki – oceniła minione rozgrywki Kamila Witkowska.

Dla środkowej będzie to 8. sezon w rozgrywkach ekstraklasy. W 166 rozegranych meczach zdobyła łącznie 1403 punkty, w tym 135 z zagrywki i 585 blokiem. Tylko w ostatnim sezonie murowała siatkę 113 razy! Do tego jej skuteczność w ataku wyniosła na przestrzeni sezonu 2020/21 46,23%.

Nic dziwnego, że w Łódzkich Wiewiórach bardzo chciał ją widzieć prezes Hubert Hoffman. Środkowa przyznała, że już nie może doczekać się spotkania z kibicami na trybunach. – Gra w ŁKS-ie to spełnienie mojego siatkarskiego marzenia. Chcę w tym roku sięgnąć po największe trofea, ponieważ jest to klub z wielkimi aspiracjami. Podoba mi się to, że kibice żyją w Łodzi siatkówka i wypełniają halę. Już nie mogę się doczekać, kiedy się spotkamy. Nie czuję z tego tytułu żadnej presji, wręcz przeciwnie – doping kibiców zawsze niesie mnie jak na skrzydłach.

Nasza nowa Wiewióra jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań zapowiada, że ambicji i walki u niej nie zabraknie. – Chcę z ŁKS-em sięgnąć po złoto mistrzostw Polski i wywalczyć Puchar. To mój cel i zespołowy, i indywidualny. Jeszcze dotychczas nie udało mi się zdobyć tych trofeów, więc chce to zrobić w barwach Łódzkich Wiewiór.

Kamila witaj w zespole! Tobie i nam wszystkim życzymy sukcesów, o których wspomniałaś!