Jest absolwentką Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku. W ostatnich latach wyróżniała się na parkietach I ligi, przyszedł czas na debiut w TAURON Lidze. Czas powitać #NowaWDziupli w sezonie 2021/2022 – Weronikę Sobiczewską. 

Nowa zawodniczka ŁKS-u Commercecon Łódź gra na pozycji atakującej. Urodziła się w 6 maja 1999 roku w Siedlcach, a karierę siatkarską rozpoczynała w miejscowym UKS-ie Ósemka. Następnie łączyła edukację z grą w SMS-ie PZPS Szczyrk. W 2017 roku podpisała kontrakt z San-Pajdą Jarosław, a po roku przeniosła się do UNI Opole. W tym zespole grała dwa sezony, a w minionych rozgrywkach reprezentowała WTS Solną Wieliczka. 

Weronika była wyróżniającą się atakującą na parkietach I ligi. W rozegranych 24 meczach zdobyła 464 punkty, w tym 13 z zagrywki i 44 blokiem. Teraz przyszedł czas na debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej. – Jest mi bardzo miło, ze mój debiut w TAURON Lidze przypadł właśnie na klub z Łodzi. ŁKS co roku walczy o medale MP, dlatego to tutaj trafiają jedne z najlepszych zawodniczek z Polski, jak i świata. To ogromne wyróżnienie, że będę mogła stanowić część takiego zespołu. Nadchodzący sezon chcę wykorzystać jak najlepiej dla swojego rozwoju i obycia w lidze, zebrać doświadczenie na treningach, jak i podczas ligowych spotkań. Mam nadzieję, ze co najmniej uda nam się powtórzyć wynik z tego roku – zapowiada nasza nowa Wiewióra. 

Jaką jestem zawodniczką? Trudno powiedzieć, zazwyczaj kipię energią, ale bywają momenty, kiedy się skupiam i cierpliwie dążę do wyznaczonego celu. Jednak cechą, która może mnie charakteryzować jest zadziorność, lubię bawić się grą i czerpać z niej przyjemność – mówi o sobie Weronika. 

W ŁKS-ie Commercecon zadebiutuje razem z koleżanką z Solnej Wieliczka – rozgrywającą Angeliką Gajer. Czy daje jej to większe poczucie pewności siebie? – Oczywiście, ze tak. Dużo łatwiej wkraczać w nowy świat z kimś znajomym u boku. Razem z Angeliką będzie to już nasz trzeci wspólny sezon, co oznacza, ze czasami rozumiemy się bez słów na boisku, jak i poza nim. Uważam, ze taka relacja jest dużym ułatwieniem zważywszy na pozycje, na których gramy. Jednak w tym sezonie będę miała okazje grać jeszcze z dwoma koleżankami – Asią, z którą spędziłam sezon w Opolu oraz Julitą, która tak jak ja ukończyła szkołę w Szczyrku.

Podobnie jak inne zawodniczki, również Weronika tęskni za atmosferą dopingu z trybun. – Myślę, ze wszyscy sportowcy tęsknią za swoimi kibicami i atmosferą, która panuje w hali wypełnionej po brzegi. Początek ostatniego sezonu był bardzo trudny, kiedy trzeba było się przyzwyczaić, ze podczas ligowych spotkań panuje cisza. Tym bardziej mam nadzieję, ze w nadchodzącym sezonie wszystko wróci do normy i będę mogła ponownie poczuć prawdziwą, meczową atmosferę, którą razem stworzymy. Zwłaszcza, ze mało który klub może pochwalić się takimi kibicami i dopingiem jak ŁKS – dodaje atakująca.

Weronika super, że jesteś z nami!