Mistrzynie Polski w starciu z Chimikiem Jużne przegrywały już 0:2. ŁKS Commercecon Łódź był jednak w stanie odwrócić losy spotkania. Ekipa z Łodzi najpierw doprowadziła do wyrównania, a następnie w tie-breaku przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Dla łodzianek był to już drugi triumf w tej edycji Ligi Mistrzyń.

Początek meczu był wyrównany, po stronie ŁKS-u z dobrej strony w ataku pokazała się Monika Bociek. Z kolei w zespole gospodyń dobrze radziła sobie Daria Stepanowska (7:7). W pewnym momencie łodzianki stanęły i Chimik odskoczył na trzy punkty (11:8). Po przerwie na życzenie trenera Marka Solarewicza Ełkaesianki zaczęły odrabiać straty. Świetnie zagrywała Lazović, ŁKS postawił szczelny blok i zdobył siedem puntów z rzędu, wychodząc na prowadzenie 15:12. Drugą już przerwę wykorzystał wtedy trener Jewgen Nikołajew. Po niej mistrz Ukrainy odrobił straty, doprowadzając do remisu 16:16. Łodzianki znów odskoczyły, wykorzystując błędy rywalek i w końcówce prowadziły nawet 23:20, ale nagle stanęły. Chimik odrobił straty, a potem po atakach Kateryny Frołowej i Juliji Bojko wygrał tego seta 25:23.

Drugiego seta lepiej rozpoczęły gospodynie, które szybko wyszły na prowadzenie 5:2. Łodzianki błyskawicznie odrobiły straty, doprowadzając do remisu 6:6. Mistrz Polski miał jednak problemy z przyjęciem zagrywki i kończeniem ataków nawet na pojedynczym bloku. Chimik znów odskoczył na trzy punkty (13:10). Trener Solarewicz poprosił o przerwę, a drugą wykorzystał już przy stanie 16:11 dla rywalek. Dobrze w drużynie ukraińskiej spisywała się na środku siatki Kateryna Frołowa, a gra ŁKS-u całkowicie się posypała. Gospodynie to wykorzystały i w pewnym momencie prowadziły już 22:14. Niewiele pomogły zmiany, których dokonał trener łodzianek. Mistrz Polski grał w tym secie słabo i zasłużenie przegrał do 17 po autowym ataku Izabeli Kowalińskiej.

Od 0:2 do 3:2

Po tym słabym secie Ełkasianki się zmobilizowały. Po kilku piłkach kolejnej partii i skutecznym ataku Aleksandry Wójcik prowadziły już 4:0. Szybko tę przewagę mistrzynie Polski jednak straciły i gra się wyrównała, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Polski zespół nie mógł sobie poradzić z atakami Juliji Bojko. Gdy w polu zagrywki pojawiła się Katarina Lazović, ŁKS odskoczył rywalkom na cztery punkty (20:16) i tę przewagę utrzymał już do końca. Ciężar ataku w łódzkim zespole wzięły na siebie Lazović i Izabela Kowalińska. Seta wynikiem 25:20 dla mistrzyń Polski zakończył blok dotknięcia siatki w zespole gospodyń.

Po wyrównanym początku czwartej odsłony meczu ŁKS wyszedł na prowadzenie 7:4, a w głównej roli w łódzkim zespole wystąpiła Aleksandra Wójcik. Zespół gości utrzymywał niewielką przewagę, ale znów dawała o sobie znać Kateryna Frołowa i Chimik był tuż za ŁKS-em (11:12). Po asie serwisowym Izabeli Kowalińskiej przewaga mistrzyń Polski wzrosła do czterech punktów i przy stanie 16:12 trener Nikołajew przerwał grę. Jego podopieczne odrobiły dwa punkty straty, ale potem były już bezradne wobec coraz lepiej grającego ŁKS-u. Nie do zatrzymania były na siatce Izabela Kowalińska i Katarina Lazović. Łodzianki pewnie wygrały tego seta 25:18, doprowadzając do tie-breaka.

Decydujący set rozpoczął się od wymiany punkt za punkt, ale gdy tylko siatkarki ŁKS-u po bloku Joanny Pacak odskoczyły na dwa punkty (5:3), trener gospodyń poprosił o przerwę. Świetna gra w bloku młodej środkowej łodzianek oraz atak Katariny Lazović sprawiły, że przy zmianie stron boiska mistrzynie Polski prowadziły pięcioma punktami, a Ukrainki nie mogły znaleźć recepty na ataki serbskiej skrzydłowej ŁKS-u (10:4). Podopieczne trenera Marka Solarewicza nie wypuściły już szansy na wygraną z rąk. Ostatniego seta zakończył skuteczny atak Aleksandry Wójcik (15:8) i ŁKS wygrał swój drugi mecz w grupie C Ligi Mistrzyń.

MVP: Katarina Lazović

Chimik Jużnyj (UKR) – ŁKS Commercecon Łódź (POL) 2:3
(25:23, 25:17, 20:25, 18:25, 8:15)

Składy zespołów:
Chimik: Kozłowa (19), Skrypak (7), Frołowa (12), Bojko (16), Stepanowska (8), Majewska (6), Niemcewa (libero) oraz Mykytiuk (2) i Chober (2)
ŁKS: Mori (4), Pacak (6), Wójcik (10), Lazović (23), Bociek (11), Alagierska (6), Strasz (libero) oraz Skrzypkowska, Szczyrba (1) i Kowalińska (23)

Autorem relacji jest Bartosz Wencław – Strefa Siatkówki www.siatka.org