Na zakończenie turnieju Commercecon Cup 2019 spotkały się ze sobą ekipy ŁKS Commercecon Łódź oraz E.Leclerc Radomka Radom. Ten mecz rozstrzygał kwestię trzeciego miejsca, bowiem obie ekipy zanotowały wcześniej po dwie porażki i nie miały szans na przeskoczenie Chemika Police i Budowlanych Łódź. Ostatecznie na 3. miejscu uplasowała się Radomka, zaś gospodynie zajęły ostatnią pozycję.

Lepiej mecz rozpoczęły gospodynie, które szybko objęły prowadzenie 5:1 i trener radomianek Jacek Skrok był zmuszony poprosić o czas dla swojego zespołu. Zaowocowało to lepszą grą przyjezdnych, które wykorzystały błędy w przyjęciu ŁKS-u i wyrównały stan seta (5:5). Gra się wyrównała i na dwupunktową przewagę wyszły Ełkaesianki dopiero przy stanie 11:9. To dało łodziankom trochę spokoju i impuls do powiększania przewagi, która po skutecznym bloku zwiększyła się do 15:11, a po kolejnej przegranej przez Radomkę akcji, trener Skrok poprosił o drugą przerwę, ale powtórki z poprzedniego czasu nie było i radomianki nie odrabiały strat. Dopiero od stanu 13:18 przyjezdne złapały nieco rytmu i odrobiły trzy punkty. Kilka akcji później zespoły dzielił już tylko jeden punkt na  korzyść ełksy. W obu ekipach doszło do zmian. Najpierw trener Skrok dokonał podwójnej zmiany i wpuścił Majke Szczepańską-Pogodę oraz Paulinę Zaborowską. Chwilę później w ŁKS-ie Daria Szczyrba zastąpiła Natalię Skrzypkowskę. W kolejnej akcji w miejsce Emilii Muchy na boisku zameldowała się Oliwia Bałuk. Zmiany wpłynęły korzystnie na grę Radomki, która odrobiła straty i wyszła na prowadzenie 22:21. W kolejnej akcji błąd ataku popełniła Iza Kowalińska i pierwszy raz w tym meczu przyjezdne wyszły na dwupunktowe prowadzenie, by wymianę później prowadzić już 24:21. Pierwszego setbola radomianki nie wykorzystały, ale druga piłka setowa padła już ich łupem i Radomka objęła prowadzenie 1:0.

Radomianki poczuły wiatr w żaglach i drugiego seta rozpoczęły od prowadzenia 4:1 i utrzymywały swoją przewagę, dorzucając do niej co jakiś czas punkcik (9:4). Trener Marek Solarewicz musiał zareagować na tę sytuację i poprosił o przerwę dla swojej ekipy. Łodzianki miały soje szanse na odrobienie strat, ale ich nie wykorzystywały i przewaga utrzymywała się na poziomie pięciu punktów (14:9). Szkoleniowiec Wiewiór podjął próby zmiany oblicza gry i w miejsce Darii Szczyrby wpuścił na boisko Natalię Skrzypkowską. Niewiele to dało, bo kilka akcji później Radomka prowadziła już 16:10 i Marek Solarewicz postanowił wykorzystać ostatni pozostały mu w tym secie czas, a także zmienić rozgrywające. Za Evę Mori pojawiła się Nicole Edelman, jednak obraz meczu się nie zmienił. Niewiele elementów funkcjonowało w ekipie Łódzkich Wiewiór. Z kolei siatkarki z Radomia grały na sporym luzie, mając dużą przewagę (23:15). Bez problemu poradziły sobie w końcówce i wygrały drugie seta 25:15.

Trzeciego seta znowu lepiej zaczęły siatkarki gości, ale ŁKS doprowadził do wyrównania 5:5. W końcu było widać w grze Wiewiór więcej energii i radości, choć gra była cały czas wyrównana (9:9). Za chwilę radomianki nieco odskoczyły (13:11) a trener Skrok dokonał zmiany. Za Marharytę Aziową weszła Majka Szczepańska-Pogoda. Łodzianki doprowadziły do remisu i wyszły na prowadzenie 16:15, by po chwili je stracić za sprawą szczelnego bloku Radomki. Po skutecznej kiwce Ełkaesianek na 17:17 trener Skrok poprosił o przerwę dla swojego zespołu, a po niej gra toczyła się punkt za punkt, choć w niespecjalnie oszałamiającym tempie. Dopiero as serwisowy Szczepanskiej-Pogody obudził nieco obie ekipy. Radomka wyszła na prowadzenie 19:21, a z kolei trener Solarewicz zareagował czasem dla swojej ekipy. Przyjezdne nie cieszyły się długo z przewagi, bo ŁKS podkręcił tempo  i po efektownej kiwce Evy Mori w dziewiąty metr objął prowadzenie 22:21. Sytuacja zmieniła się po asie serwisowym Klaudii Laskowskiej, która dała zespołowoi z Radomia pierwszą piłkę meczową (24:23). Gospodynie obroniły się w następnej akcji oraz wygrały kolejną i to one stanęły przed szansą rozstrzygnięcia partii na swoją korzyść. Udało im się za pierwszym razem po skutecznym ataku Aleksandry Wójcik.

Gospodynie uwierzyły, że ten mecz może się jeszcze potoczyć po ich myśli i mocno rozpoczęły czwartego seta, obejmując prowadzenie 9:3. W końcu w łódzkiej ekipie zaczął funkcjonować blok, a dziewczyny zaczęły grać odważnie i powiększyły przewagę do 11:4, a po chwili kolejnym blokiem dołożyły dwunasty punkt. Trener Skrok postanowił wpuścić na boisko Renatę Białą w miejsce Emilii Muchy, ale nie zrobiło to na rozpędzonych Wiewiórach wielkiego wrażenia i niedługo potem wynik na tablicy pokazywał dziesięć punktów przewagi Ełkaesianek (16:6). Szkoleniowiec Radomki dokonał jeszcze zmiany na pozycji rozgrywającej. Paulinę Szpak zmieniła Paulina Zaborowska, ale losów seta nie mogło to już odmienić. Joanna Pacak dorzuciła do przewagi kolejny punkt, a po udanej kontrze biało-czerwono-białe prowadziły 19:7. Po chwili udanym blokiem popisała się Ewa Kwiatkowska, a piłkę z kontry skończyła Izabela Kowalińska i było już 21:7. Szkoleniowiec ŁKS-u dał szansę młodej Oliwii Laszczyk, która pojawiła się na boisku w miejsce Aleksandry Wójcik. W kolejnej akcji znów asa zagrała Pacak, a trener Solarewicz dał pograć niedzielnej jubilatce Klaudii Gajewskiej, wpuszczając ją w miejsce Ewy Kwiatkowskiej. Wiewióry spokojnie dokończyły dzieła zniszczenia w tym secie, wygrywając 25:9.

Piąty set obie ekipy zaczęły równo remisem 3:3. Pierwsza sygnał do ataku dała Majka Szczepańska-Pogoda, która zaserwowała dwa asy i wyprowadziła zespół Radomki na prowadzenie 6:4. W tym momencie o czas poprosił Marek Solarewicz. Przerwa nie zdekoncentrowała zawodniczki w polu serwisowym i dołożyła ona trzeci punkt zagrywką (7:4). Ełkaesiankom udało się odrobić jeden punkt i przy zmianie stron Radomka prowadziła 8:6. Dwie kolejne akcje to popis radomskiego bloku, który znacznie przybliżył gości do końcowego triumfu (10:6). Łódzki blok nie pozostał dłużny i również przyczynił się do kolejnych dwóch punktów ŁKS-u (8:11). Do kolejnych punktów Radomia blok nie był potrzebny, bo Wiewióry wyrzuciły dwa ataki w aut i Radomka stanęła przed pięcioma szansami na zakończenie spotkania. Wykorzystała już pierwszą i wygrała tie-breaka 15:9 i w całym turnieju zajęła trzecie miejsce. Czwarta lokata przypadła gospodyniom – siatkarkom ŁKS-u Commercecon Łódź.

ŁKS Commercecon Łódź – E.Leclerc Radomka Radom 2:3
(22:25, 15:25, 26:24, 25:9, 9:15)

Składy zespołów:
ŁKS Commercecon Łódź – Mori, Kwiatkowska, Pacak, Skrzypkowska, Wójcik, Kowalińska, Korabiec (libero), Strasz (libero) oraz Szczyrba, Edelman
E.Leclerc Radomka Radom – Laskowska, Szpak, Azizowa, Kubacka, Mucha, Jerkov, Bodasińska (libero) oraz Bałuk, Szczepańska-Pogoda, Zaborowska, Biała, Witkowska (libero),