W pierwszym meczu o brązowy medal 3:0 wygrały siatkarki E.Leclerc Moya Radomka Radom. Teraz rywalizacja do trzech wygranych przenosi się do Łodzi, a we własnej hali Wiewióry muszą pokazać, że stać je na odwrócenie losów rywalizacji.

Po autowym ataku Samary było 6:2 dla łodzianek. Przy dobrym przyjęciu Magdaleny Saad, Britt Bongaerts posłała piłkę do Klaudii Alagierskiej, która dała Wiewiórom ósmy punkt (8:5). Atak Katarzyny Zaroślińskiej-Król, a następnie kiwka Aleksandry Wójcik – te dwa zagrania wyprowadziły Ełkaesianki na prowadzenie 12:7. O czas poprosił trener Riccardo Marchesi. W aut piłkę wyrzuciła Ana Bjelica i było już 15:8 dla przyjezdnych. Czujnie Alagierska zagrała na siatce i pojedynczym blokiem zatrzymała Kornelię Moskwę. W kolejnej akcji skutecznie Samarę zablokowała Zaroślińska-Król (19:12). W końcówce gospodynie odrobiły kilka punktów i tym razem o czas musiał prosić Michal Masek. Gdy w aut piłkę wyrzuciła Nadja Ninković, ŁKS miał już tylko dwa punkty przewagi, które jednak również szybko stopniały. Trudna zagrywka Bruny dała prowadzenie 23:22 ekipie Radomki. Trener Masek zmienił Katarzynę Zaroślińską-Król na Anę Kalandadze, a Britt Bongaerts na Aleksandrę Pasznik, jednak gra łodzianek wyraźnie przestała się kleić. A to skutecznie wykorzystały rywalki, które po ataku Any Bjelicy wygrały 25:22.

Drugą partię od prowadzenia 5:2 rozpoczęły radomianki, a po ataku Justyny Łukasik było 6:3. Atak Any Bjelicy dał gospodyniom przewagę 9:5. Na 11:9 kiwnęła Aleksandra Wójcik, ale w kontrze mocno uderzyła Bruna Honorio. Dwu, trzypunktowa przewaga gospodyń utrzymywała się przed długi czas. Udane zagranie Łukasik dało radomiankom prowadzenie 18:15, a w kolejnej akcji punkt dołożyła Bjelica. O czas poprosił trener Masek. Wciąż jednak łodzianki nie potrafiły wyrównać wyniku, tym bardziej, że pomagały rywalkom własnym błędami. W końcówce świetnie funkcjonował blok rywalek, które triumfowały 25:19.

Trzecia odsłona rozpoczęła się od prowadzenia ŁKS-u Commercecon 4:2, a po asie serwisowym Katariny Lazović łodzianki miały przewagę 8:4. O czas poprosił trener Marchesi. Krótka rozmowa dała dobry rezultat, bowiem gospodynie doprowadziły do remisu po 9. Łodzianki miały wyraźny problem z przyjęciem, co wpływało co rozegranie akcji. W efekcie radomianki wyszły na prowadzenie 13:10, a o czas poprosił trener Masek. Po ataku Any Kalandadze ŁKS Commercecon tracił tylko jeden punkt do rywalek i wydawało się, że jest w stanie przedłużyć rywalizację. W końcówce jednak znów dały o sobie znać błędy własne, które gospodynie wykorzystały bez mrugnięcia okiem. 

MVP: Bruna Honorio Marques

E.Leclerc MOYA Radomka Radom – ŁKS Commercecon Łódź 3:0
(25:22, 25:19, 25:19)

Składy zespołów:
Radomka: Bjelica (16), Rodrigues De Almeida (6), Honorio Marques (18), Łukasik (15), Moskwa (2), Skorupa (2), Witkowska (libero) oraz Picussa, Biała
ŁKS: Wójcik (10), Lazović (3), Ninković (4), Bongaerts (2), Alagierska (7), Zaroślińska-Król (6), Saad (libero) oraz Pacak (2), Pasznik, Kalandadze (9) i Strasz (libero)