Mecz z Igorem Gorgonzola Novara przyniósł ŁKS-owi Commercecon Łódź trzeci tie-break w Lidze Mistrzyń. Tym razem jednak mistrzynie Polski musiały uznać wyższość włoskiego rywala.

Pierwszego seta dobrze rozpoczęły łodzianki, a w ataku dobrze spisywała się Aleksandra Wójcik. Po dwóch akcjach zakończonych przez przyjmującą ŁKS Commercecon prowadził 6:3. Niedługo jednak gospodynie cieszyły się z prowadzenia, bowiem rywalki szybko doprowadziły do remisu po 7. Atak Vasilevej wyprowadził je na prowadzenie 8:7. Łódzkie Wiewióry walczyły jednak o każdą piłkę. Dzięki dwóch skutecznych zbiciach po skosie Katariny Lazović znów wyszły na prowadzenie 12:10. O czas poprosił trener Barbolini. Autowy atak Moniki Bociek dał kolejny remis 15:15. W kolejnej akcji skutecznie zaatakowała ze środka Joanna Pacak. Przy stanie 20:18 dla gości o czas poprosił Marek Solarewicz. Pierwszą akcję po tej przerwie skończyła Bociek, a drugą Lazović. Znów mieliśmy remis (20:20). Łodzianki świetnie zaprezentowały się w końcówce 1. seta. Ostatni punkt zdobyła z zagrywki Klaudia Alagierska i ŁKS Commercecon cieszył się z wygranej 25:22.

Od początku drugiej partii gra wyglądała zupełnie inaczej. Ełkaesianki robiły błędy, a po bloku na Alagierskiej przegrywały już 1:8. O czas szkoleniowiec gospodyń poprosił przy stanie 2:10 po bloku duetu Chirichela/Brakocević na Szczyrbie. Izabela Kowalińska zmieniła Monikę Bociek przy stanie 4:12 dla ekipy z Włoch. Przewaga Igora Gorgonzola Novara była już bardzo wysoka. Mimo to zawodniczki włoskiej drużyny nie zwalniały ręki. Świetnie zagrywała Hancock. Ostatecznie zespół przyjezdny zwyciężył wysoko 25:15.

Trzecia odsłona meczu rozpoczęła się od wyrównanej gry punkt za punkt, jednak dość szybko rywalki wyszły na prowadzenie 8:6. Po autowym ataku Lazović trener Solarewicz poprosił o czas. Ekipa z Novary kontynuowała jednak swoją skuteczną grę. Atak Jovany Brakocević dał Włoszkom prowadzenie 12:6. Po kolejnym punkcie dla gości o kolejny czas poprosił szkoleniowiec łodzianek. As serwisowy Serbki zwiększył przewagę przyjezdnych do stanu 20:8. W tym secie ŁKS miał już niewiele do powiedzenia. Włoszki wygrały 25:9.

As serwisowy Oli Wójcik dał łodziankom prowadzenie 5:3. Po kolejnym punkcie dla ŁKS-u Commercecon o czas poprosił szkoleniowiec Igora Gorgonzola Novara. Skuteczny atak Alagierskiej ze środka zwiększył prowadzenie gospodyń do stanu 8:4. Autowy atak Chirichelli dał rywalkom przewagę 10:5. Potężna czapa na Kowalińskiej zmniejszyła straty gości do trzech punktów. O kolejną przerwę Massimo Barbolini poprosił przy stanie 14:8 dla ŁKS-u Commercecon. To był zdecydowanie najlepszy okres gry Łódzkiego Klubu Sportowego. Wiewióry zdobywały punkt za punktem, chociaż w końcówce przytrafiła im się chwila przestoju. Przy stanie 23:17 o czas poprosił jeszcze trener Marek Solarewicz. Ostatni punkt seta zdobyła Ola Wójcik i ŁKS zwyciężył 25:19.

Początek tie-breaka ułożył się po myśli Igora Gorgonzola Novara. Agresywna zagrywka Hancock dała Włoszkom prowadzenie 4:4. Przyjezdne jednak popełniały błędy. Autowy atak Chirichelli dał remis 4:4. Mimo to zespół trenera Barboliniego w tej części meczu radził sobie lepiej. Potrafił utrzymać koncentrację w najważniejszych momentach i w efekcie zwyciężył 15:10.

ŁKS Commercecon Łódź – Igor Gorgonzola Novara 2:3
(25:22, 15:25, 9:25, 25:18, 10:15)

Składy zespołów:
ŁKS: Mori (2), Pacak (11), A. Wójcik (13), Lazović (15), Bociek (6), Alagierska (8), Strasz (libero) oraz Kwiatkowska (1), Skrzypkowska, Szczyrba (3), Edelman i Kowalińska (5)
Igor: Brakocevic-Canzian (17), Courtney (3), Chirichella (14), Hancock (12), Arrighetti (13), Vasileva (16), Sansonna (libero) oraz Mlakar (1), Napodano, Górecka (2) i Di Iulio