Zdobyła z ŁKS-em Commercecon Łódź srebrny i złoty medal mistrzostw Polski. Na nudę na pewno nie może narzekać, ale przyznaje, że stęskniła się już za siatkówką. Czas na powrót Wiewióry do dziupli. Agata Wawrzyńczyk ponownie założy koszulkę z przeplatanką.

Z ŁKS-em Commercecon Łódź Agata Wawrzyńczyk jest związana od 2015 roku. Występując w biało-czerwono-białych barwach przeżyła awans do ekstraklasy, a następnie pięła się z zespołem na sam szczyt. Po zdobyciu mistrzostwa Polski podjęła decyzję o zrobieniu przerwy w karierze. Jej córeczka ma obecnie kilka miesięcy, a Łódzka Wiewióra powraca na parkiety TAURON Ligi. 

Jakie emocje towarzyszą atakującej? – Emocji mam całą mieszankę… Cieszę się, że ponownie będę mogła wyjść na parkiet i rywalizować. Nie mogę się już doczekać znanego na całą Polskę i Europę dopingu kibiców biało-czerwono-białych, który nie raz sprawiał, że miałam ciarki na plecach – przyznaje Agata. – Jestem bardzo wdzięczna za zaufanie klubu, który pomimo rocznej przerwy zdecydował się po raz kolejny dać mi szansę reprezentować ŁKS. Czuję też trochę lęk, czy uda mi się dojść do takiej samej sprawności fizycznej jak do tej sprzed ciąży, ale jednocześnie jest to też moja ogromna motywacja do pracy. A za siatkówką to już mi się tęskni od ponad dziewięciu miesięcy – dodaje.

Przez ostatnie kilka miesięcy Agata miała okazję popatrzeć na rozgrywki ligowe z boku i na chłodno ocenić występy poszczególnych zespołów. Jak według atakującej wypadł ŁKS Commercecon Łódź w sezonie 2019/20? – Myślę, że ten medal całej drużynie się należał. Wszyscy pracowali na niego cały sezon. Wiadomo, że zupełnie inaczej smakowałby po rozegraniu meczów finałowych. Sytuacja była jaka była i podejrzewam, że nikt przez to nie uważa, że ten krążek jest jakiś gorszy – ocenia.

Miły powrót do dziupli 

W sezonie 2020/21 skład Łódzkich Wiewiór dość mocno się zmieni, ale większość zawodniczek zna się z rozgrywek ligowych. Również dla Agaty nie będzie to skok w nieznane. Doskonale zna się m.in. z Magdą Saad, z którą wielokrotnie stanowiła duet w rozgrywkach plażowych. – Część dziewczyn znam, więc miło będzie wrócić do „swoich”, ale fajnie też będzie poznać nowe twarze. Uważam, że skład na ten nowy sezon mamy bardzo dobry. Podobnie jak w poprzednich sezonach powinniśmy się bić o medale – podkreśla.

A jak czuje się Agata Wawrzyńczyk w roli mamy? – W nowej roli czuję się bardzo dobrze. Bycie mamą to jedno z moich najodpowiedzialniejszych zadań, które sprawia mi ogromną radość i satysfakcję. Moja córeczka jest wspaniała! Daje mi wiele energii do działania – no chyba, że jest 4 rano, wtedy o nią u mnie ciężko.

Agata bardzo cieszymy się z Twojego powrotu! Witaj ponownie w dziupli Wiewióro!