Spotkanie 7. kolejki TAURON Ligi dostarczyło wszystkim widzom emocji rodem z horroru. ŁKS Commercecon Łódź po dwóch fantastycznych setach prowadził już 2:0, jednak bardzo groźna ekipa BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała odrobiła straty i pokonała Łódzkie Wiewióry w Sport Arenie.
ŁKS Commercecon Łódź bardzo dobrze wszedł w pierwszego seta, już na początku wypracowując kilkupunktową przewagę. Od samego startu wyróżniającą się zawodniczką była Anna Obiała. Bardzo dobry początek Łódzkich Wiewiór zmusił trenera BKS-u do wzięcia przerwy. Bielszczanki na początku tej partii wyraźnie odstawały formą od łodzianek. Dopiero pod koniec seta zawodniczki BKS-u zaczęły stawiać trudniejsze warunki. W drużynie przyjezdnych wyróżniała się Klaudia Nowakowska. ŁKS utrzymał wypracowaną przewagę, zagrał kapitalną końcówkę i wygrał 25:18.
Drugi set rozpoczął się mocnym uderzeniem Darii Szczyrby. Tym razem gra była znacznie bardziej wyrównana niż w pierwszej odsłonie. Po stronie BKS-u dalej świetnie prezentowała się Klaudia Nowakowska. ŁKS, podobnie jak wcześniej, odskoczył na cztery punkty i sukcesywnie utrzymywał przewagę. Świetną dyspozycję potwierdzała Mariana Brambilla, która mocnymi atakami zaskakiwała rywalki. Wysoką formę utrzymywała również Daria Szczyrba. W drugiej części seta dużo spokoju wniosła do gry Thana Fayad, zdobywając kilka istotnych punktów. Opanowanie i kontrola gry pozwoliły Łódzkim Wiewiórom zwyciężyć 25:19.
Trzeci set rozpoczął się wideoweryfikacją i punktami dla BKS-u po ataku Marty Orzyłowskiej. Zespół z Bielska-Białej zaczął bardzo mocno, zdobywając trzy punkty z rzędu. Gra była znacznie bardziej wyrównana niż w dwóch poprzednich partiach. Obie drużyny szły praktycznie punkt za punkt, co potwierdzały długie wymiany oraz skuteczne obrony po obu stronach. W zespole BKS-u szczególnie wyróżniała się Wiktoria Szewczyk. Bielszczanki prezentowały ogromną determinację w obronie. Mimo kilkupunktowej przewagi BKS-u ŁKS nie przestawał walczyć — kilka punktowych akcji dołożyła Anastasiia Hryshchuk. Końcówka seta należała jednak do drużyny z Bielska-Białej, która utrzymała przewagę i wygrała 25:21, wydłużając mecz o kolejnego seta.
Czwarta partia rozpoczęła się bardzo dobrze dla Łódzkich Wiewiór, które imponowały w obronie, a ataki Mariany Brambilli i Anastasii Hryshchuk wyprowadziły zespół na prowadzenie. ŁKS wyszedł na kilkupunktową przewagę i miał szanse na jej powiększenie, jednak BKS imponował skuteczną grą w obronie, co szybko zniwelowało przewagę łodzianek. Bielszczanki przejęły inicjatywę i wyszły na prowadzenie. Zawodniczki ŁKS-u walczyły zaciekle — Anna Pawłowska dawała z siebie wszystko w obronie, a Daria Szczyrba kapitalnie kończyła ataki. Ambitna gra Łódzkich Wiewiór pozwoliła doprowadzić do remisu 24:24, jednak w decydujących akcjach to BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała okazał się lepszy i wyrównał stan meczu na 2:2. Sport Arena po raz kolejny mogła szykować się na tie-break.
Ostatnia partia rozpoczęła się mocnym uderzeniem ŁKS-u, który próbował odskoczyć rywalkom. Obie drużyny przez cały mecz prezentowały bardzo wysoki i wyrównany poziom, co przełożyło się na ogromne emocje, długie wymiany i walkę punkt za punkt. Ani ŁKS, ani BKS nie zamierzały odpuszczać i obie ekipy rzuciły wszystkie siły na tę decydującą odsłonę. Ostatecznie minimalnie lepsza okazała się drużyna BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała, która wygrała piątego seta 15:11 i tym samym cały mecz 2:3.
MVP: Kertu Laak
ŁKS Commercecon Łódź – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 2:3
(25:18, 25:19, 21:25, 24:26, 11:15)
fot. Michał Szymański





