ŁKS Commercecon Łódź przegrał w niedzielę na własnym boisku z BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 0:3 i tym samym stracił szansę na walkę o medale TAURON Ligi w sezonie 2025/2026. O kilka słów po meczu poprosiliśmy trenera przygotowania motorycznego – Bartosza Groffika.
Trenerze, czy wiadomo, co stało się z Anastasiią Hryshchuk, która po pierwszym secie musiała opuścić boisko z powodu kontuzji? Czy już jest jakaś wstępna diagnoza?
– W tym momencie ciężko cokolwiek powiedzieć, natomiast patrząc na powtórki i na relacje samej zawodniczki, wiemy, że źle stanęła przy lądowaniu. Jej kostka wygląda na skręconą, więc myślę, że to uraz stawu skokowego. Mam nadzieję, że to nic poważniejszego.
Jak przygotować drużynę pod kątem motorycznym, kiedy jej kadra jest cały czas okrojona przez kontuzje i problemy zdrowotne?
– Cały czas pokutujemy za początek sezonu, który był, jaki był. Mieliśmy problemy kadrowe. Trenowaliśmy z mniejszą liczbą zawodniczek i nasza kadra była mniejsza niż taka tradycyjna, 14-osobowa. W związku z tym późniejsze sytuacje, wynikające z losowych zdarzeń lub chorób, na które nie mieliśmy większego wpływu, spowodowały, że nasz „workload” (obciążenie meczami i treningami) narastał w trakcie sezonu.
Jak należy pracować dalej?
– Musimy cały czas ciężko pracować. Pilnujemy bardzo mocno objętości i intensywności treningowej – to klucz w najbliższych dniach. Musimy stanąć na wysokości zadania, skupić się na najważniejszych rzeczach, ustalić priorytety i je wykonać.
Czy w perspektywie kolejnego sezonu kluczem do sukcesu będzie poszerzenie kadry? Czy to najważniejszy aspekt wpływający na treningi motoryczne?
– Jasne. Mimo wszystko jesteśmy dalej w obecnym sezonie i musimy się skupić na kolejnych meczach, które chcemy wygrać. Są to bardzo ważne spotkania, dlatego że mogą dać nam miejsce w europejskich pucharach i to jest teraz priorytetem. Natomiast z pewnością szeroka kadra daje więcej możliwości gry i ułatwia zaprojektowanie całego systemu treningowego.
*Rozmawiał Damian Kręcikowski





