ŁKS Commercecon Łódź w meczu 18. kolejki TAURON Liga zagrał na wyjeździe z BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Łódzkie Wiewióry, pomimo gry w dużym osłabieniu, wykazały się ambicją oraz walką, jednak nie wystarczyło to do zwycięstwa. Gospodynie wygrały spotkanie 3:1.
Spotkanie mocnym uderzeniem rozpoczęła Regiane Bidias, która chwilę później zaliczyła asa serwisowego. Łodzianki bardzo dobrze weszły w mecz — po dwóch zagrywkach Weroniki Centki-Tietianiec pozwoliło to cieszyć się z prowadzenia 6:2. O czas poprosił trener BKS-u, Bartłomiej Piekarczyk, a Bielszczanki zaczęły punktować. W bardzo dobrej formie w spotkaniu była Bidias, która zapewniła Łodziankom kolejne punkty (9:6). Centka-Tietianiec podwyższyła wynik w Bielsku-Białej i doprowadziła do stanu 12:7. Drugi raz w pierwszym secie grę przerwał trener Bielszczanek — Piekarczyk. Mocnym, punktowym uderzeniem ze środka Aleksandra Gryka zmniejszyła różnicę punktową, doprowadzając do stanu 13:9. Przy stanie 13:10 o czas poprosił trener — Bartłomiej Bartodziejski. Po przerwie Sonia Stefanik wymusiła błąd w przyjęciu zawodniczek z Bielska-Białej. Przyjęcie ŁKS-u bez problemu poradziło sobie z zagrywką Kertu Laak, a następnie z pełnym spokojem Anna Obiała zakończyła akcję. Przy stanie 16:13 w boisko trafiła Bidias, ale błąd przyjęcia spowodował, że to Bielszczanki zyskały punkt. Przy stanie 19:15 Łodzianki utrzymywały bezpieczną przewagę — pomogła w tym dobra dyspozycja Bidias oraz błędy popełniane przez gospodynie. Chwilę później Gryka sprawiła, że przewaga Łódzkiego Klubu Sportowego zaczęła topnieć. Dobrze na pozycji atakującej spisywała się wystawiona tam z konieczności Centka-Tietianiec. Zagrywkę zepsuła Nikola Abramajtys, co dało punkt Łodziankom na podwyższenie prowadzenia do 23:21, a chwilę później Stefanik dwoma asami serwisowymi z rzędu zapewniła zwycięstwo w pierwszym secie (25:21).
Drugi set rozpoczął się od wymiany punktów — obie drużyny szły punkt za punkt (3:3). Thana Fayad zaliczyła asa serwisowego, który dał prowadzenie Łodziankom. Cały czas trwała jednak wyrównana gra obu zespołów. Bardzo dobre ataki notowała Martyna Borowczak. Po błędzie Centki-Tietianiec Bielszczanki wyszły na dwupunktowe prowadzenie (5:7). Po oddaleniu się BKS-u o czas poprosił trener Bartodziejski. Chwilę później asa serwisowego zaliczyła Ljubica Kecman. Sędzia spotkania przy stanie 6:10 dla Bielszczanek odgwizdała przełożenie ręki przez Angelikę Gajer. Challenge orzekł brak błędu, więc akcja musiała zostać powtórzona — w tej akcji zapunktowała Centka-Tietianiec. Błąd czterech odbić po stronie ŁKS-u spowodował powiększenie przewagi gospodyń. Świetna zagrywka Stefanik doprowadziła do błędu w ataku Bielszczanek (10:12). Przy jej serwisie Łódzkie Wiewióry odrobiły straty i doprowadziły do remisu 12:12. Chwilę później o czas poprosił trener Piekarczyk. Po przerwie ponownie na dwa punkty odskoczyły Bielszczanki. ŁKS odrobił szybką stratę dzięki pierwszemu punktowemu blokowi w spotkaniu, a chwilę później as serwisowy Centki-Tietianiec dał prowadzenie w drugim secie (15:14). Na bloku dobrze po stronie BKS-u spisywała się Kecman, podganiając punktowo ŁKS. As serwisowy Obiały pozwolił Łodziankom objąć prowadzenie 19:16. Gryka asem doprowadziła do wyrównania 20:20. Przy stanie 20:21 dla BKS-u o czas poprosił trener Bartodziejski. Przy zagrywce Gryki Bielszczanki wypracowały czteropunktową przewagę i piłkę setową. Zepsuta zagrywka Bidias zakończyła drugiego seta zwycięstwem BKS-u — 21:25.
Trzeci set punktowo rozpoczęła Stefanik. Bliźniaczo do seta drugiego obie drużyny wymieniały się punkt za punkt. BKS dobrze grał blokiem w początkowej fazie seta, co doprowadziło do stanu 2:4. Świetnie w obronie spisywała się Anna Pawłowska, jednak mimo to Bielszczanki punktowały i zaczęły odskakiwać ŁKS-owi. Przy stanie 2:7 o czas poprosił trener Bartodziejski.
As serwisowy Laak podwyższył wynik gospodyń na 2:9. Ruch po stronie ŁKS-u rozpoczęła Obiała, zdobywając punkt na 3:9. As serwisowy Gryki powiększył przewagę BKS-u na 4:13 — po tym po raz drugi o czas poprosił trener Bartodziejski. Dobrym atakiem Centka-Tietianiec minimalnie zmniejszyła przewagę drużyny z Bielska-Białej. Przy zagrywce Gajer Łodzianki zaczęły odrabiać straty i przy stanie 9:14 trener Piekarczyk poprosił o czas. Na bloku bardzo dobrze grały Stefanik oraz Centka-Tietianiec i z wyniku 6:14 zrobiło się 11:14. Błąd zagrywki Borowczak dał kolejne punkty ŁKS-owi (12:15). W trzecim secie najjaśniejszym punktem BKS-u była Laak, która skutecznie atakowała. Gospodynie utrzymywały bezpieczną przewagę, prowadząc 21:16. Fayad asem serwisowym zdobyła kolejny punkt dla ŁKS-u (17:21). As Gryki doprowadził do wyniku 17:23. Przy stanie 20:24 o czas poprosił trener Piekarczyk. Długie akcje działały na korzyść Łodzianek, które goniły wynik. Bardzo dobrze radziła sobie Bidias, doprowadzając do stanu 22:24. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 22:25 dla gospodyń.
Bielszczanki czwartego seta rozpoczęły od punktów, ale szybko doszło do wyrównania po błędzie na zagrywce. Przy serwisie Abramajtys BKS wypracował trzypunktową przewagę (1:4). Przy stanie 2:6 o czas poprosił Bartodziejski. Seria błędów Łodzianek powiększyła przewagę Bielska-Białej do 10:4.
As serwisowy Agaty Michalewicz powiększył przewagę Bielszczanek (6:12). Bardzo dobrze w przyjęciu radziła sobie Kecman. Fayad skutecznym atakiem z drugiej linii zmniejszyła przewagę do 10:16. Mocny atak Centki-Tietianiec dał Łodziankom 13. punkt w czwartym secie. Po obu stronach błędy na zagrywce popełniły odpowiednio Gryka oraz Bidias. Réka Bozóki-Szedmák była również mocnym punktem w drużynie Bielszczanek. Zepsuta zagrywka Centki-Tietianiec dała piłkę meczową dla BKS-u (17:24). Ostatecznie gospodynie z Bielska-Białej zwyciężyły w czwartym secie 18:25, a całe spotkanie wygrały 1:3.
MVP: Aleksandra Gryka
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała vs ŁKS Commercecon Łódź 3:1
(21:25, 25:21, 25:22, 25:18)
Składy zespołów:
BKS BOSTIK ZGO: Martyna Borowczak, Nikola Abramajtys, Kertu Laak, Klaudia Nowakowska, Aleksandra Gryka, Agata Michalewicz, Zuzanna Suska (libero) oraz Ljubica Kecman, Réka Bozóki-Szedmák
ŁKS Commercecon: Angelika Gajer, Regiane Bidias, Sonia Stefanik, Weronika Centka-Tietianiec, Daria Szczyrba, Anna Obiała, Anna Pawłowska (libero) oraz Thana Fayad
fot. Michał Szymański





