Pewne zwycięstwo we własnej hali! ŁKS pokonuje LOTTO Chemika 3:0

Kolejne trzy punkty zostają w Łodzi! ŁKS Commercecon Łódź pokonał LOTTO Chemika Police 3:0 w 5. kolejce TAURON Ligi Kobiet. Wiewióry od początku narzuciły swój rytm, konsekwentnie kontrolowały przebieg spotkania i przedłużyły zwycięską serię do czterech meczów. MVP została Karla Antunović.

Mocne otwarcie w Sport Arenie

Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej gry, choć to my jako pierwsze wypracowałyśmy dwupunktową przewagę. Rywalki doprowadziły do remisu 7:7, ale szybko ponownie odskoczyliśmy – przy stanie 13:10 inicjatywa była już po naszej stronie. Świetnie w polu zagrywki zaprezentowała się Pola Nowakowska. Jej seria pozwoliła nam jeszcze mocniej powiększyć przewagę, która wzrosła do 18:11.

W końcówce Chemik zdobył kilka punktów, ale Wiewióry spokojnie dokończyły seta i zwyciężyły 25:17.

Konsekwencja do samego końca

Druga partia przez długi czas toczyła się punkt za punkt. Żadna ze stron nie potrafiła wypracować większej przewagi, ale w najważniejszym momencie to ŁKS przejął inicjatywę. W końcówkę weszliśmy z prowadzeniem 21:18 i nie pozwoliliśmy rywalkom odwrócić losów seta. Ostatni punkt przyniósł błąd po stronie Chemika, a Wiewióry zwyciężyły 25:21 i były już o seta od kompletu punktów.

Trzy sety i komplet punktów!

Trzecią partię rozpoczęliśmy od prowadzenia 3:0, po którym trener zespołu z Polic poprosił o przerwę. Po powrocie na boisko rywalki doprowadziły do remisu, ale szybko ponownie zaczęliśmy budować swoją przewagę. Bardzo dobrze w polu zagrywki zameldowała się Oleksandra Milenko, a przy stanie 16:13 nadal utrzymywaliśmy trzypunktowy dystans. W końcówce Chemik zbliżył się jeszcze do Wiewiór, ale najważniejsze piłki należały do nas. ŁKS utrzymał prowadzenie i zamknął trzecią partię wynikiem 25:22, a całe spotkanie – 3:0.

To nasze czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu i kolejny komplet punktów zdobyty przed własną publicznością. Dobra seria trwa!

MVP spotkania została Karla Antunović.

ŁKS Commercecon Łódź – LOTTO Chemik Police 3:0
(25:17, 25:21, 25:22)

MVP: Karla Antunović

Czytaj też