Dobrze rozpoczęły pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe mistrzostw Polski siatkarki ŁKS Commercecon Łódź. Po wygranym przez nie pierwszym secie wiatr w żagle zaczęły łapać gospodynie. Grały skutecznie i to finalnie zespół BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała cieszył się z wygranej 3:1. Rewanżowy mecz odbędzie się 29 marca w łódzkiej Sport Arenie o godzinie 17:30.
Spotkanie otworzyła atakiem po bloku Kertu Laak. Kolejny punkt tej zawodniczki dał Bielszczankom prowadzenie 3:0. Pierwszy punkt dla Ełkaesianek zdobyła Mariana Brambilla (3:1). Na 5:3 plasowała Regiane Bidias, ale w kolejnej akcji błąd na zagrywce popełniła Weronika Centka-Tietianiec. Gdy siatki dotknęła Giulia Gennari, ŁKS Commercecon złapał kontakt punktowy (6:5), a na remis uderzyła po prostej Centka-Tietianiec. Brambilla minęła blok i Łodzianki wyszły na prowadzenie 7:6. Na 9:8 dla Łódzkich Wiewiór sprytnie kiwnęła Sonia Stefanik. Remis po 11 dał mocny atak Laak, ale po uderzeniu w antenkę Klaudii Nowakowskiej Łodzianki wyszły na prowadzenie 13:11. Estońska atakująca BKS Bostik ZGO uderzyła w siatkę, dając rywalkom przewagę 17:13 i o czas poprosił trener Bartłomiej Piekarczyk. Świetnie na zagrywce spisywała się Anna Obiała. Gdy w boisku nie zmieściła się Brambilla, strata Bielszczanek stopniała do trzech „oczek” (16:19) i grę przerwał trener Adrian Chyliński. Świetne uderzenie Bidias dało przyjezdnym przewagę 23:19, a finalnie Łodzianki wygrały 25:20 po tym, gdy Obiała skończyła piłkę przechodzącą.
Druga partia również rozpoczęła się od prowadzenia gospodyń 3:1, ale Łodzianki dogoniły wynik na 3:3. Blok Martyny Borowczak na Annie Obiale sprawił, że Bielszczanki wyszły na prowadzenie 8:5. Przyjezdne goniły i… dogoniły. Po ataku Brambilli zrobiło się 8:8. Kolejny remis – 11:11 – mieliśmy po bloku Stefanik na Laak. Autowe uderzenie Nikoli Abramajtys dało Łodziankom prowadzenie 12:11. Jednopunktowa przewaga wróciła na konto gospodyń po asowej zagrywce Abramajtys. Zepsuty atak Centki-Tietianiec sprawił, że Bielszczanki prowadziły 16:13. Po kolejnym punkcie dla gospodyń o czas poprosił trener Chyliński. Świetnie zagrywała Abramajtys, przy jej serwisach BKS Bostik ZGO prowadził 20:13. Gospodynie spokojnie zmierzały do wygrania seta i ostatecznie triumfowały 25:17, doprowadzając w meczu do remisu.
Bielszczanki bardzo dobrze rozpoczęły trzecią odsłonę meczu. Na 4:0 akcję skończyła Kertu Laak i szybko o czas poprosił trener Chyliński. Dopiero przy stanie 5:0 udanie zaatakowała Mariana Brambilla. Autowy atak Anastasii Hryshchuk sprawił, że rywalki prowadziły już 9:2. Przy stanie 13:6 o drugą przerwę poprosił szkoleniowiec Łódzkich Wiewiór. Atak Reki Bozoki-Szedmak po siatce wpadł w boisko przyjezdnych (15:9). Ze środka uderzyła Obiała, jednak Łodzianki wciąż miały do gospodyń dużą stratę. Kapitan ŁKS Commercecon skończyła piłkę przechodzącą (21:15) i o czas poprosił trener Piekarczyk. Po ataku Martyny Borowiczak gospodynie cieszyły się z prowadzenia 23:18, a finalnie wygrały 25:20.
Czwartą partię od prowadzenie 2:0 rozpoczęły Łodzianki, jednak szybko gospodynie odrobiły straty i zaczęły budować przewagę. Po bloku Aleksandry Gryki na Anastasii Hryshchuk Bielszczanki prowadziły 5:2. Przyjezdne popełniały błędy, ułatwiając rywalkom zadanie. Gdy zatrzymana została Daria Szczyrba, przewaga Bielszczanek urosła do stanu 9:4. Atak Kertu Laak dał BKS-owi prowadzenie 11:5 i grę przerwał trener Chyliński. Łodzianki ruszyły w pogoń, gdy atak skończyła Szczyrba, zrobiło się po 14. O czas poprosił trener Piekarczyk. Udane zagranie Gryki dało kolejny remis (po 16). Błąd zagrywki Stefanik dał gospodyniom prowadzenie 22:20. Autowe zagranie Thany Fayad dało Bielszczankom wygraną 25:21 i w całym meczu 3:1.
MVP: Adriana Adamek
BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała – ŁKS Commercecon Łódź 3:1
(20:25, 25:17, 25:20, 25:21)
Składy drużyn:
BKS Bostik ZGO: Gennari, Borowczak, Gryka, Nowakowska, Laak, Abramajtys, Adamek (libero) oraz Bozoki-Szedmak
ŁKS Commercecon: Brambilla, Bidias, Obiała, Gajer, Stefanik, Centka-Tietianiec, Pawłowska (libero) oraz Szczyrba, Hryshchuk, Kowalczyk, Fayad





