Mecz w Pile zapowiadał się niezwykle emocjonująco. ŁKS Commercecon przyjechał na mecz z miejscowym PTPS-em jako lider ligowej tabeli, a gospodynie jako drużyna z piątego miejsca. W pierwszym spotkaniu tych drużyn łodzianki gładko pokonały rywalki 3:0, ale zespół z Piły zapowiadał, że rewanż to będzie zupełnie inny mecz. I rzeczywiście było to jakże odmienne spotkanie od tego w Łodzi. Gospodynie zgarnęły całą pulę, będąc tego dnia zespołem lepszym. Po raz pierwszy w sezonie łodzianki przegrały wyjazdowy mecz i również po raz pierwszy zakończyły spotkanie bez zdobyczy punktowej.

Już na początku spotkania ełkaesianki mogły poczuć się jak u siebie, bo głośnym dopingiem wspierała ich grupa kilkudziesięciu kibiców. Od razu też łodzianki dopasowały się do swoich fanów, rozpoczynając z wysokiego „C” od prowadzenia 5:1. Natychmiast zareagował przerwą trener Jacek Pasiński, ale to goście dołożyli jeszcze dwa oczka do wyniku, zanim skutecznie zaatakowała Jelena Trnić, przerywając serię łodzianek. Pilanki się obudziły i postawiły skuteczny blok na Agacie Wawrzyńczyk, a asem serwisowym popisała się Dajana Bosković i przewaga ŁKS-u stopniała do dwóch punktów. Niedługo później znów dobrym atakiem skończyły akcję pilanki, a asa dołożyła Karolina Różycka i na tablicy pojawił się pierwszy remis w tym meczu (9:9). Gospodynie mogły wyjść na prowadzenie, ale świetnie w bloku zachowały się Regiane Bidias i Zuzanna Efimienko-Młotkowska i to łodzianki były minimalnie z przodu.

Pilanki dopięły swego i po kontrowersyjnej decyzji sędziów, którzy najpierw dopatrzyli się ataku w antenkę Różyckiej, po czym zmienili swą decyzję, a później skutecznej kiwce, wyszły na prowadzenie 16:15. Po chwili błąd w ataku popełniła Bidias i gospodynie miały już dwa punkty przewagi. Kiedy różnica urosła do trzech oczek po asie Doroty Wilk, trener Michał Masek poprosił o czas dla ŁKS-u. Nie poprawiło to gry łodzianek. Blokiem punkt zdobyła Trnić, a kolejnego asa zagrała Wilk. Chwilę później piłkę w aut posłała Wawrzyńczyk i sytuacja ŁKS-u była już mocno skomplikowana, bo pilanki prowadziły już 23:17. Łodzianki próbowały jeszcze gonić, ale kolejny atak Katarzyny Sielickiej zatrzymał się na bloku Trnić. Przy 19:24, ełkaesianki się jeszcze obudziły i zdobyły dwa punkty, po których o drugą przerwę poprosił trener Pasiński. Przewaga była jednak zbyt duża, set zakończył udany blok pilanek, które wygrały 25:22.

Drugiego seta ŁKS zaczął w zmienionym ustawieniu. Na przyjęcie przeszła Wawrzyńczyk w miejsce Sielickiej, a w ataku pojawiła się Izabela Kowalińska. Lepiej jednak partię zaczęły pilanki od prowadzenia 3:0, głównie po indywidualnych błędach łodzianek. Pierwszy punkt dla gości w tym secie mocnym atakiem po bloku zdobyła Kowalińska, a po chwili asem popisała się Bidias, która w następnej akcji została zatrzymana blokiem. Sporo punktów w tym meczu padało po błędach w przyjęciu. Dwa popełniły w tej części seta pilanki, po dobrych zagrywkach Kowalińskiej, co doprowadziło de remisu 6:6. Przez chwilę utrzymywała się równowaga, dopiero po dwóch udanych blokach gospodynie wyszły na prowadzenie 11:9. Łodzianki nie mogły znaleźć sposobu na skutecznie grające siatkarki PTPS-u, które utrzymywały przewagę i w końcową fazę seta wchodziły przegrywając 15:20. Nie znalazły go już do końca tej partii, ulegając pilankom 19:25.

Trzecia partia rozpoczęła się od gry punkt za punkt z obu stron. Jako pierwsze impas przełamały gospodynie, wychodząc na prowadzenie 7:5. Niedługo potem na tablicy znów pojawił się remis (8:8) za sprawą bloku Ewy Kwiatkowskiej. Dwie akcje później, po kiwce w aut pilanek to łodzianki osiągnęły dwupunktową przewagę. Goście mogli powiększyć prowadzenie do trzech oczek, ale kontry przy 13:11 nie wykorzystała Wawrzyńczyk, atakując z drugiej linii w aut. Przy stanie 17:15 dla ŁKS, trener Masek w miejsce Ewy Kwiatkowskiej zadaniowo na zagrywkę wysłał Katarzynę Sielicką.

Przyniosło to efekt w postaci dwóch punktów po kontrze oraz błędzie przejścia linii środkowej pilanek. Kolejny serwis kapitan łódzkiej drużyny sprawił problem gospodyniom, co poskutkowało skutecznym ustawieniem bloku Efimienko na Bosković. Następna akcja była kopią poprzedniej – Efmienko zablokowała Bosković, a następnie pilanki posłały piłkę w aut i przewaga ŁKS-u Commercecon urosła do 22:15. Tej przewagi goście już nie roztrwonili. Lucie Muhlsteinova dorzuciła jeszcze punkt asem serwisowym i ostatecznie set zakończył się zwycięstwem łodzianek 25:17 po ataku Kowalińskiej.

Czwartą odsłonę meczu lepiej zaczęły gospodynie, obejmując prowadzenie 5:3. Przy 6:4 kontrę wyprowadziły pilanki, ale nadziały się na blok Efimienko-Młotkowskiej i nie powiększyły swojej przewagi. Zrobiły to jednak trzy akcje później dwukrotnie, skutecznie zatrzymując Wawrzyńczyk. Łodzianki musiały szybko zmienić coś w swojej grze, jeżeli marzyły o wywiezieniu z Piły punktów. Zaczęły posyłać więcej piłek do Kowalińskiej, co zaowocowało zmniejszeniem straty do dwóch punktów (7:9). Przy 10:7 dla Piły miała miejsce najdłuższa póki co wymiana w tym meczu, po której punkt powędrował na konto pilanek, które po raz kolejny zablokowały Wawrzyńczyk. Chwilę później Kowalińska przeszła podczas ataku linię trzeciego metra i sytuacja łodzianek znów się mocno skomplikowała (8:13).

Po ataku Walker gospodynie prowadziły już 15:10, a w następnej akcji piłkę w aut posłała Kowalińska i trener Masek poprosił o przerwę. Niewiele to pomogło, bo Bidias również nie zmieściła ataku w boisku. Zrobiło się 17:10 i nad łodziankami zawisło widmo pierwszej wyjazdowej porażki. Pilanki nie zwalniały tempa i po chwili prowadziły już 19:12, a szkoleniowiec gości postanowił zmienić na pozycji rozgrywającej Muhlsteinovą na Dominikę Mras. Ełkaesianki jeszcze ruszyły do ataku, odrabiając trzy punkty i tym razem o przerwę poprosił trener Pasiński. Uspokoiło to grę gospodyń, a siatkarki z Łodzi zaczęły popełniać coraz prostsze błędy. Coraz bardziej jasne stawało się, że komplet punktów pozostanie w Pile. Po skutecznym ataku ze środka Trnić, pilanki stanęły przed szansą siedmiu piłek setowych. Wykorzystały pierwszą z nich, kończąc seta 25:17 i wygrywając cały mecz 3:1.

MVP spotkania została Jelena Trnić.

Enea PTPS Piła – ŁKS Commercecon Łódź 3:1
(25:22, 25:19, 17:25, 25:17)

Składy:
Enea PTPS Piła – Różycka, Trnić, Bosković, Walker, Babicz, Wilk, Łysiak oraz Baran, Urban, Szubert, Kwiatkowska, Pawłowska (libero)
ŁKS Commercecon Łódź – Kwiatkowska, Bidias, Wawrzyńczyk, Sielicka, Muhlsteinova, Efimienko-Młotkowska, Strasz (libero) oraz Rafałko, Kowalińska, Mras