Imoco Volley w szybkich trzech setach pokonało ŁKS Commercecon Łódź i awansowało do fazy play-off Ligi Mistrzyń. Podopieczne Michała Maska zakończyły zmagania w swojej grupie na czwartym miejscu.

Od początku seta gospodynie narzuciły swój styl gry. Po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Robin de Kruijf prowadziły 5:1. Dodatkowo kiedy Samanta Fabris ustawiła szczelny blok, a Monika Bociek zaatakowała w aut, przewaga ta jeszcze wzrosła. Łodzianki nie istniały w żadnym siatkarskim elemencie. Rozpędzone Włoszki nie zamierzały zastosować względem nich taryfy ulgowej. Punkty przez przyjezdne tracone były długimi seriami, a różnica dzieląca oba zespoły była ogromna.

Po tym jak w kontrataku zaatakowała Kimberly Hill na tablicy wyników było 15:4, a po nie trafieniu w boisko przez Agatę Wawrzyńczyk – 16:4. Reprezentantki Polski odbierały surową lekcję siatkówki od Joanny Wołosz i jej koleżanek. Przy wyniku 18:5 stało się jasne, że wyjście z przysłowiowej ,,dychy” w przypadku zawodniczek ŁKS-u może być niewykonalne. Ostatecznie im się to udało po tym jak z drugiej piłki trafiła Marta Wójcik. To było jednak wszystko na co podopieczne Michała Maska stać było w pierwszym secie, który zakończyło dobre uderzenie de Kruijf.

W drugiej partii siatkarki Imoco od pierwszych piłek wypracowały sobie kilkupunktową przewagę, dzięki której mogły kontrolować przebieg seta. Wprawdzie nie była ona może tak duża jak w poprzednim, jednak z każdą akcją była regularnie powiększana. Mistrzynie Włoch nie miały żadnych problemów z kończeniem akcji, w przeciwieństwie do swoich rywalek, które grały bardzo niedokładnie. Po tym jak Samanta Fabris przedarła się przez ręce blokujących było już 16:8. W końcówce seta różnica była ponownie bardzo wysoka i po tym jak pomyliła się Bidias wynosiła aż jedenaście punktów. Ostatecznie skończyło się 25:12 po uderzeniu Karsty Lowe w ataku z prawego skrzydła i wszystko wskazywało, że kolejna partia będzie ostatnią z udziałem ŁKS-u w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń.

Wyrównana rywalizacja toczyła się do stanu 3:3, kiedy Monika Bociek nie trafiła w pomarańczowe. Seria sześciu punktów przy zagrywce Kimberly Hill ponownie otwierała zawodniczkom z Conegliano możliwość pełnego kontrolowania całego seta. Przestój ten po raz kolejny nie okazał się jedynym. Chwilę później w polu serwisowym pojawiła się Joanna Wołosz, która zagrywała od stanu 11:5 do 15:6. Po uderzeniu ze środka Anny Danesi było 18:9. Wprawdzie łodzianki od tego momentu odrobiły część strat i po autowym uderzeniu Kimberly Hill zbliżyły się na sześć ,,oczek” do swoich rywalek, jednak to było wszystko na co je było stać w tym meczu. Po zagraniu Karsty Lowe gospodynie miały aż jedenaście piłek setowych. Skończyły trzecią, a dokładnie Miriam Sylla, kończąc tym samym to krótkie i bardzo jednostronne spotkanie wygraną 3:0.

Imoco Volley Conegliano (ITA) – ŁKS Commercecon Łódź (POL) 3:0
(25:10, 25:12, 25:15)

Składy zespołów:
Imoco: De Kruijf (5), Danesi (7), Fabris (14), Wołosz (3), Hill (14), Sylla (9), De Gennaro  (libero) oraz Bechis, Folie (1), Ferison, Lowe (3)
ŁKS: Muhlsteinova, Bidias (9), A. Wójcik (4), Bociek (5), Alagierska (4), Efimienko-Młotkowska (3), Korabiec (libero) oraz Szczyrba (1), Wawrzyńczyk, M. Wójcik (2) i Strasz (libero)

*Autorką relacji jest Izabela Dadak – Strefa Siatkówki www.siatka.org