Za nami drugie ligowe derby Łodzi pomiędzy zespołami ŁKS Commercecon i Grot Budowlanych. Dla kibiców było to wielkie siatkarskie święto, ale na koniec mogli cieszyć się tylko jedni. Tym razem 3:0 zwyciężyły siatkarki Budowlanych i tym samym w ligowych potyczkach mamy remis pomiędzy łódzkimi zespołami.

Mecz jak przystało na derby rozpoczął się od wyrównanej gry z obu stron. Choć nie brakowało ciekawych wymian, to żadna z drużyn nie wypracowała sobie wyraźnej przewagi. Dopiero po ataku w taśmę Regiane Bidias dwupunktowe prowadzenie objęły siatkarki Budowlanych. Kiedy wygrały również kolejną akcję i na tablicy pojawił się wynik 10:7 dla gospodyń, trener Michał Masek poprosił o przerwę dla ŁKS-u. Przyniosło to efekt w postaci świetnego wykończenia akcji przez Bidias, a następnie bloku Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej. Kilka chwil później było już 11:11 i o czas poprosił szkoleniowiec Budowlanych Błażej Krzyształowicz. Po nim dwa błędy własne popełniły gospodynie i ŁKS wyszedł na prowadzenie 13:11.

Biało-czerwono-białe nie poszły jednak za ciosem i po bloku Budowlanych, asie Kai Grobelnej, to siatkarki Grota osiągnęły przewagę (15:13). Do kolejnego remisu (16:16) doprowadziła Athina Papafotiou, atakując z drugiej piłki. Budowlane szybko powróciły do dobrej gry i przed końcówką wyszły na prowadzenie 20:17. Trener ŁKS-u zdecydował się na drugi czas. Po nim jednak Izabela Kowalińska nadziała się na blok Agnieszki Kąkolewskiej, która skończyła też następną akcję, a za chwilę Pavla Vincourova dołożył dwa punkty zagrywką i Budowlane miały piłkę setową przy stanie 24:17. Pierwszego setbola Vincourova posłała w aut, ale już następną akcję skutecznym blokiem skończyły gospodynie i wygrały pierwszą partię 15:18.

Drugą partię otworzyły skutecznie siatkarki ŁKS-u (3:0), jednak po bloku Agnieszki Kąkolewskiej na Izabeli Kowalińskiej gospodynie doprowadziły do remisu 3:3, a następnie zdobyły jeszcze trzy punkty i trener Masek szybko poprosił o pierwszą przerwę w tym secie. Niewiele to pomogło, bo Julia Twardowska zaaplikowała gościom asa, a później po słabym przyjęciu ŁKS-u Commercecon, z łatwością piłkę ze środka skończyła Kąkolewska. Serię gospodyń przerwał dopiero blok Bidias na Martynie Grajber. Przewaga była jednak już pokaźna, bo 9:4. Przy tym wyniku obudziły się ełkaesianki, które zdobyły pięć punktów z rzędu i doprowadziły do remisu 9:9.

Póki co stać je było jedynie na tyle, bo Budowlane znów się rozkręciły, wychodząc na przewagę 15:10. Gospodynie konsekwentnie trzymały dystans i na w końcową fazę seta wchodziły prowadząc 20:15. Jeszcze sygnał do boju ełkaesiankom dała asem i skutecznym atakiem po kontrze Kowalińska, zmniejszając stratę do 18:21. Trener Krzyształowicz zareagował przy tym wyniku prośbą o czas dla swojej drużyny. Opłaciło się, bo zaraz po przerwie świetnym atakiem popisała się Gabriela Polańska. Również ona chwilę później skończyła przechodzącą piłkę, a po następnych dwóch akcjach było już 2:0 w setach dla Budowlanych.

Trzeci set lepiej rozpoczęły ełkaesianki, zdobywając pierwsze dwa punkty. Pech jednak nie chciał opuścić podopiecznych trenera Maska, bo w obronie zderzyły się Papafotiou i Krystyna Strasz. Ta pierwsza opuściła parkiet z krwawiącym nosem, a w jej miejsce pojawiła się na parkiecie Dominika Mras. Biało-czerwono-białe nie spuściły jednak głów i za sprawą dobrze funkcjonującego bloku i ataków Kowalińskiej, objęły prowadzenie 5:2. Równie szybko, jak zbudowały przewagę, roztrwoniły ją i na tablicy pojawił się remis 5:5. Niedługo potem bez bloku w aut zaatakowała Kowalińska, a Budowlane dołożyły punkt blokiem i atakiem.

Tym samym gospodynie wyszły na prowadzenie 9:6. To nie był dziś dzień ŁKS-u Commercecon. Budowlane grały konsekwentną siatkówkę i powiększały swoją przewagę (14:9). Powoli można się było przyzwyczajać do faktu, że w rundzie rewanżowej derby Łodzi padną łupem siatkarek Grota. Tym bardziej, że gospodyniom wychodziło wszystko, a ełkaesianki nie mogły znaleźć recepty na grę Budowlanych, które powiększyły dystans do 19:10. Biało-czerwono-białe próbowały jeszcze gonić, ale był to zbyt późny zryw. Siatkarki Grota nie wypuściły już z rąk takiej przewagi i wygrały pewnie ostatniego seta 25:19.

MVP: Pavla Vincourova

Grot Budowlani Łódź – ŁKS Commercecon Łódź 3:0
(25:18, 25:18, 25:19)

Składy zespołów:

ŁKS Commercecon Łódź: Kwiatkowska , Bidias , Sielicka, Kowalińska, Efimienko-Młotkowska, Papafotiou, Strasz (libero) oraz McClendon, Mras, Szyjka (libero), Wawrzyńczyk

Grot Budowlani Łódź: Polańska, Kąkolewska, Twardowska, Vincourova, Grajber, Grobelna, Witkowska (libero) oraz Muszyńska, Polak, Cutura