Thana Fayad wypowiedziała się po niespodziewanie wymagającym dla Łódzkich Wiewiór meczu z beniaminkiem TAURONLigi zespołem – EcoHarpoon Nowel LOS Nowy Dwór Mazowiecki, który Łodzianki zwyciężyły 3:2.
Ciężki mecz, trochę niespodziewany wynik przeciwko drużynie z Nowego Dworu Mazowieckiego. Co się tak właściwie stało w tym spotkaniu?
Jedną z pierwszych rzeczy, jakie nasi trenerzy powiedzieli na początku sezonu, było to, że nie ma łatwych meczów. Nigdy nie można oczekiwać, że mecz będzie łatwy — to nie jest dobra mentalność. My tej mentalności nie mamy i zawsze okazujemy naszym przeciwnikom szacunek. Czasem może się zdarzyć, że okazujemy go nawet zbyt wiele. Mimo to nie spodziewaliśmy się aż tak trudnego meczu. Nigdy nie wiadomo, co w takich spotkaniach może się wydarzyć. Nowy Dwór grał dziś bardzo dobrze w obronie i potrafił zdobywać punkty, więc zawsze trzeba walczyć. Raz walczysz o 3:0, innym razem o 3:1 albo 3:2. Zawsze trzeba walczyć — i właśnie to robimy.
W tym sezonie większość meczów wygrywacie w piątym secie. Macie określoną mentalność, gracie długie spotkania i potraficie mimo zmęczenia zwyciężać. Nie jest to jednak łatwe?
Mam nadzieję, że zaczniemy wygrywać mecze bardziej efektywnie. To coś, nad czym naprawdę musimy popracować, ponieważ mamy wiele możliwości, aby kończyć spotkania w mniejszej liczbie setów. Potrafimy zarządzać grą w pięciu setach, ale nie chciałabym, żebyśmy robili to cały czas, bo staje się to męczące.
W piątym secie weszłaś na boisko na pozycji atakującej. Udało ci się wnieść trochę świeżości do gry, dzięki czemu odrobiłyście straty punktowe i wygrałyście. Jak to na ciebie wpływa?
Na szczęście dla nas mamy wiele wszechstronnych zawodniczek, które potrafią wykonywać różne zadania. W tym meczu zagrałam na dwóch pozycjach — nie jest to łatwe, ale przygotowujemy się na takie scenariusze na treningach. Przez większość sezonu gram na innej pozycji, jednak byłam na to przygotowana psychicznie. Nigdy nie chcemy, aby którakolwiek z nas doznała urazu. Dziś Mariana miała sytuację, w której upadła i pojawiły się pewne problemy. Musimy być gotowe na takie momenty, bo nie da się przewidzieć, co wydarzy się w trakcie meczu. Taki jest sport — kontuzje zawsze mogą się zdarzyć.
fot. Michał Szymański





