Ciekawe spotkanie rozegrały siatkarki Enei PTPS Piła oraz ŁKS-u Commercecon Łódź. Przyjezdne z Łodzi wysoko triumfowały jedynie w trzeciej odsłonie, pozostałe sety były dość wyrównane. W czwartej części meczu gospodynie nie wykorzystały piłek setowych, co się zemściło i komplet punktów pojechał do Łodzi.

Spotkanie zaczęło się od dobrych zagrywek Darii Szczyrby, które nie pozwoliły pilankom wyprowadzić ataku. Punktowała za to Regiane Bidias i przy stanie 3:0 dla ŁKS-u o przerwę już poprosił trener Alessandro Chiappini. Po powrocie na boisko pilanki szybko złapały swój rytm gry, doprowadziły do wyrównania 6:6, a potem wyszły na prowadzenie. Gdy zablokowana została Daria Szczyrba, PTPS prowadził 10:7, grę przerwał trener ŁKS-u, Michal Masek. Łodzianki odrobiły straty, gdy w polu zagrywki ponownie pojawiła się Daria Szczyrba – po ataku Ewy Kwiatkowskiej był znów remis (12:12).

Kolejne cztery punkty z rzędu padły łupem gospodyń, które skutecznie grały blokiem i trener Masek wykorzystał swoją drugą przerwę. Wicemistrzynie Polski powoli, ale systematycznie odrabiały straty, a po autowym ataku Marharyty Azizowej to one wyszły na prowadzenie 18:17. Do końca seta już trwała walka punkt za punkt. Od stanu 23:22 dla gospodyń najpierw Klaudia Kaczorowska przebiła piłkę w aut, potem skutecznie zaatakowała Bidias, a w ostatniej akcji meczu pilanki po złym przyjęciu nie dały rady przebić piłki na drugą stronę i ŁKS prowadził 1:0.

Od początku drugiej partii niewielką przewagę miały siatkarki PTPS-u, które wprawdzie kiepsko radziły sobie z przyjęciem, ale kończyły ataki nawet z trudnych piłek. W zespole ŁKS-u wyróżniała się Regiane Bidias. Gdy przewaga gospodyń wzrosła do trzech punktów (12:9), grę przerwał słowacki szkoleniowiec łódzkiej drużyny. ŁKS odrobił straty, ale po chwili pilanki znów odskoczyły i po asie serwisowym OlgiStrantzali prowadziły 17:13. Przy stanie 18:14 kibice oglądali chyba najdłuższą akcję meczu pełną obron z obu stron siatki, którą skutecznym atakiem rozstrzygnęła w końcu Regiane Bidias. Przyjezdne zmniejszyły straty dzięki atakom Agaty Wawrzyńczyk (18:16), ale w końcówce nie do zatrzymania były Olga Strantzali i Marharyta Azizowa. PTPS wygrał tego seta 25:20 i wyrównał stan spotkania.

Po wyrównanym początku trzeciego seta pilanki nie mogły poradzić sobie z zagrywkami Zuzanny EfimienkoMłotkowskiej i ŁKS odskoczył na trzy punkty (5:8). To od razu sprowokowało trenera Chiappiniego do wzięcia przerwy. Wicemistrzynie Polski cały czas utrzymywały kilkupunktową przewagę, a od stanu 13:10 zdobyły kolejne cztery punkty. Świetnie w bloku radziła sobie Klaudia Alagierska, z jej zagrywką miały problem pilanki i przy stanie 17:10 dla rywalek drugą przerwę w tym secie wykorzystał włoski szkoleniowiec PTPS-u. Przyjezdne były już jednak nie do zatrzymania. Dobre zagrywki odrzuciły przeciwnika od siatki i wymuszały błędy. Do tego łodzianki coraz lepiej grały blokiem, zatrzymując Azizową. Seta wysokim zwycięstwem ŁKS-u do 14 zakończył autowy atak Pauli Słoneckiej.

Trzeciego seta dużo lepiej zaczęły pilanki, które po bloku na Monice Bociek prowadziły już 4:1. Po chwili jednak na prowadzenie wyszły przyjezdne. Potrójny blok zatrzymał Azizową i było 5:4 dla ŁKS-u. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, w końcu to łodzianki odskoczyły na trzy punkty (11:8) i… stanęły. PTPS zdobył sześć punktów z rzędu. Nie pomogła przerwa na życzenie trenera Maska i po asie serwisowym Pauli Słoneckiej to gospodynie prowadziły 14:11. Przy stanie 16:12 dla PTPS-u trener gości wykorzystał już swoją drugą przerwę. ŁKS rzucił się do odrabiania strat i po atakach Bidias i Efimienko-Młotkowskiej pilanki miały już tylko dwa punkty przewagi (18:16).

Do ławki rezerwowych zespół gospodyń przywołał trener Chiappini, ełkaesianki nie zamierzały się jednak zatrzymywać. Po bloku Efimienko-Młotkowskiej doprowadziły do remisu 19:19, a po chwili wyszły na prowadzenie 21:20. W tym momencie przebudził się zespół PTPS-u i Paula Słonecka. Po ataku Marharyty Azizowej pilanki miały piłkę setową przy stanie 24:21, ale… nie były w stanie zakończyć seta. Końcówka należała do Darii Szczyrby, która kończyła ataki, blokowała, i wykonała ostatni atak. ŁKS wygrał 26:24 i całe spotkanie 3:1, wywożąc z Piły trzy punkty.

MVP: Regiane Bidias

Enea PTPS Piła – ŁKS Commercecon Łódź 1:3
(23:25, 25:20, 14:25, 24:26)

Składy zespołów:
PTPS: Strantzali (8), Stencel (9), Azizova (21), Trojan (4), Kaczorowska (11), Szpak (3), Pawłowska (libero) oraz Słonecka (4), Kobus, Lemańczyk (libero) i Chrzan (1)
ŁKS: Kwiatkowska (3), Bidias (20), Szczyrba (15), Wawrzyńczyk (11), Efimienko-Młotkowska (11), Wójcik M. (4), Korabiec (libero) oraz Wójcik A., Strasz (libero), Alagierska (8) i Bociek (2)

*Autorem relacji jest Bartosz Wencław – Strefa Siatkówki www.siatka.org