Za nami mecz 3. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet. Wygrana 3:0 z Enea PTPS Piła cieszy serca wszystkich kibiców, chociaż nie obyło się bez nerwów. Winne temu są przestoje w grze naszych siatkarek. Najważniejsze jednak, że na konto ŁKS Commercecon Łódź trafiły kolejne trzy punkty.

Mecz otworzyła Jelena Trnic, a początkowe piłki to gra punkt za punkt. Pierwsze na dwupunktowe prowadzenie, po ataku Ewy Kwiatkowskiej, wyszły Ełkaesianki, natomiast przy stanie 5:2 o pierwszy czas poprosił trener Jacek Pasiński. Po zagrywce Katarzyny Sielickiej gospodynie prowadziły 8:4. Po błędzie gości na tablicy wyników zobaczyliśmy rezultat 11:6. Atak Regiane Bidias dał ŁKS-owi prowadzenie 14:8. Przy stanie 15:9 blokujące z Łodzi oszukała Karolina Różycka. Gdy w ataku pomyliła się Sielicka, trener Michal Masek poprosił o czas (15:12).  W połowie seta wynik wyrównał się po asie serwisowym Karoliny Różyckiej (16:16), a następnie przyjezdne wyszły na prowadzenie. Do końca seta toczyła się wyrównana walka. Po ataku Izabeli Kowalińskiej ŁKS wyszedł na prowadzenie 22:20. Kilka chwil później atakująca Ełkaesianek zakończyła pierwszą partię wynikiem 25:23.

Drugiego seta rozpoczęły doskonale łodzianki, od kilkupunktowego prowadzenia. Po ataku Wilk w antenkę było 8:4 dla gospodyń, a o czas poprosił trener Pasiński. Pilanki wzięły się za odrabianie strat, po ataku Wilk było 11:9 dla ŁKS-u, a chwilę później Bidias posłała zagrywkę w aut. W polu zagrywki dobrze spisywała się natomiast Lucie Muhlsteinova, a jej zespół odzyskał kilka punktów przewagi. Od tego momentu gospodynie zaczęły odskakiwać i szybko powiększyły przewagę do stanu 17:11. Wysokie prowadzenie uśpiło czujność łodzianek i podobnie jak w pierwszym secie straciły kilka punktów z rzędu. Ponownie zapowiadała się nerwowa końcówka. Po kiwce Muhlsteinovej gospodynie wróciły na kilkupunktowe prowadzenie 22:18. Autowa zagrywka gości dała ŁKS-owi ostatni punkt w drugim secie (25:20).

Trzeci set rozpoczął się dość spokojnie od walki punkt za punkt. Żadna z drużyn nie mogła wyjść n prowadzenie wyższe niż jeden punkt. Po ataku Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej było 7:6 dla ŁKS-u, w kolejnej akcji ta sama zawodniczka skutecznie zbiła piłkę przechodzącą. Widać było, że w grę gości wkradły się nerwy, a trener Pasiński rotował składem, aby zmienić obraz gry. Jednak łodzianki tym razem nie zamierzały oddawać kilkupunktowej przewagi. Po zbiciu piłki przechodzącej przez Efimienko-Młotkowską było 14:7.  Ełkaesianki również popełniały błędy, przy stanie 19:12 w siatkę zaatakowała Izabela Kowalińska. Mimo to ich przewaga była bezpieczna. Przy stanie 20:16 z obejścia zaatakowała Małgorzata Skorupa, a w kolejnej akcji świetnym blokiem popisały się MuhlsteinovaEfimienko-Młotkowska. Ostatecznie trzeciego seta i cały mecz zakończył autowy atak pilanek. 

 

MVP została wybrana libero ŁKS Commercecon Łódź – Krystyna Strasz.

ŁKS Commercecon Łódź – Enea PTPS Piła 3:0
(25:23, 25:20, 25:19)

Składy zespołów:
ŁKS Commercecon Łódź: Kwiatkowska (6), Bidias (7), Sielicka (13), Muhlsteinova (2), Kowalińska (11), Efimienko-Młotkowska (11), Strasz (libero) oraz Skorupa (2) i McClendon (3)
Enea PTPS Piła: Trnić (4), Różycka (9), Bosković (9), Walker (6), Babicz (6), Wilk (1), Łysiak (libero) oraz Kwiatkowska, Stencel (3), Szubert, Urban (6) i Pawłowska (libero)